<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>vWorld.pl</title>
	<atom:link href="http://vworld.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://vworld.pl</link>
	<description>inne spojrzenie na normatywny świat</description>
	<lastBuildDate>Sat, 28 Aug 2010 17:14:40 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Recenzja książki &#8220;Auschwitz&#8221;</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=235</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=235#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 00:12:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[Argentyna]]></category>
		<category><![CDATA[fikcja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[rasizm]]></category>
		<category><![CDATA[tłumaczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=235</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem o jednej z nowszych powieści argentyńskich

Większości polskich czytelników Argentyna kojarzyć może się z twórczością Witolda Gombrowicza, który w swoim własnym, znanym z sarkazmu i parodystyczności, stylu przedstawiał ów kraj z niekiedy smutnej perspektywy imigranta, jednak zwykle w tonie dość optymistycznym, jeśli nie najzwyczajniej w świecie satyrycznym.
Powieść Gustavo Nielsena, napisana wiele lat później, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem o jednej z nowszych powieści argentyńskich</p>
<p><span id="more-235"></span></p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Większości polskich czytelników Argentyna kojarzyć może się z twórczością Witolda Gombrowicza, który w swoim własnym, znanym z sarkazmu i parodystyczności, stylu przedstawiał ów kraj z niekiedy smutnej perspektywy imigranta, jednak zwykle w tonie dość optymistycznym, jeśli nie najzwyczajniej w świecie satyrycznym.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Powieść Gustavo Nielsena, napisana wiele lat później, a wydana w roku 2004, przynosi nie tylko „rodzime“ spojrzenie na tę część globu. To przede wszystkim obraz Argentyny wiele lat po drugiej wojnie światowej, której mieszkańcy, choć różnorodni, nie potrafią uciec od rządzącymi ich codziennym życiem fobii.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">„Auschwitz“ to opowieść o czystej nienawiści, uczuciu wypływającego z człowieka złego do szpiku kości, a zaczyna się – tak jak życie większości z nas – od seksu.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Dla Berta, głównego bohatera książki, miał być to jeden z wielu szybkich podrywów. I choć obrzydzenie wraz z pogardą towarzyszyły mu przez całe życie, nigdy jeszcze nie spotkał się z tak silnie odpychającą osobą jak Rosana Auschwitz. Każdy ruch jej ciała, każde wypowiadane słowo, nawet najmniejszy szczegół twarzy wydawał się zupełnie odrzucający. Dopóki nie okazało się, że właśnie ta obrzydliwość może stać się kluczem do odkrycia siebie samego. Dzięki Auschwitz, podobnie jak w latach czterdziestych w Europie, nienawiść osiągnęła apogeum.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Powieść Gustavo Nielsena – jak sam autor przyznał w wywiadzie z Demianem Oroszem – narodziła się podczas narkotykowych wizji. Sama narracja sprawia zresztą wrażenie nie do końca realnej. Podyktowana bywa maniakalnymi wizjami Berta o wykradzionej zużytej prezerwatywie i dalszymi losami uwięzionej w niej spermy, przeplatającymi się nieustannie z tajemniczymi postaciami będącymi, być może, jedynie mentalnymi projekcjami.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Paranoiczny lęk przed możliwym posiadaniem biologicznych dzieci zlewa się z coraz bardziej świadomą chęcią urzeczywistnienia marzeń o przemocy i zabijaniu. Jeden krok prowadzi do następnego, a Berto ani nie może, ani nie chce przestać poruszać się po wytyczonej drodze – z na pozór zwykłego zjadacza chleba, zmienia się w gotowego na wszystko kata, któremu zależy już tylko i wyłącznie na zadowoleniu własnych, nieludzkich chuci.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">„Auschwitz“ to opowieść o poruszaniu się po śliskich torach ludzkiej świadomości, to także śmiała próba opisania najniższych ludzkich instynktów w sposób niekiedy przywołujący na twarz wstydliwy uśmiech satysfakcji. Nielsen doskonale grywa z czytelnikiem świadomym okropności współczesnego świata – a zwłaszcza Holocaustu. Wszystko dzięki pomysłowej, nieprzebierającej w słowach turpistyczno-sadystycznej narracji wyłuskującej niekiedy niesmaczne, ale niezwykle obrazowe szczegóły.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">W tej powieści nikt nie może zostać oszczędzony. Jej okrucieństwo zasadza się na jednej, wyjątkowo bolesnej prawdzie – nienawiść to nieodłączna towarzyszka rodzaju ludzkiego. I, tak jak zło, może działać z niezwykłą premedytacją, a robi to nawet wtedy gdy działania same w sobie nie mają żadnego sensu.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Książkę polecić warto wielbicielom historii z pogranicza, szczególnie zaś tym lubującym się w pełnej przemocy i niewytłumaczalnych zjawisk schizofrenicznej fantastyce.</div>
<p>Większości polskich czytelników Argentyna kojarzyć może się z twórczością Witolda Gombrowicza, który w swoim własnym, znanym z sarkazmu i parodystyczności, stylu przedstawiał ów kraj z niekiedy smutnej perspektywy imigranta, jednak zwykle w tonie dość optymistycznym, jeśli nie najzwyczajniej w świecie satyrycznym.</p>
<p>Powieść Gustavo Nielsena, napisana wiele lat później, a wydana w roku 2004, przynosi nie tylko „rodzime“ spojrzenie na tę część globu. To przede wszystkim obraz Argentyny wiele lat po drugiej wojnie światowej, której mieszkańcy, choć różnorodni, nie potrafią uciec od rządzącymi ich codziennym życiem fobii.</p>
<p>„Auschwitz“ to opowieść o czystej nienawiści, uczuciu wypływającego z człowieka złego do szpiku kości, a zaczyna się – tak jak życie większości z nas – od seksu.</p>
<p>Dla Berta, głównego bohatera książki, miał być to jeden z wielu szybkich podrywów. I choć obrzydzenie wraz z pogardą towarzyszyły mu przez całe życie, nigdy jeszcze nie spotkał się z tak silnie odpychającą osobą jak Rosana Auschwitz. Każdy ruch jej ciała, każde wypowiadane słowo, nawet najmniejszy szczegół twarzy wydawał się zupełnie odrzucający. Dopóki nie okazało się, że właśnie ta obrzydliwość może stać się kluczem do odkrycia siebie samego. Dzięki Auschwitz, podobnie jak w latach czterdziestych w Europie, nienawiść osiągnęła apogeum.</p>
<p>Powieść Gustavo Nielsena – jak sam autor przyznał w <a href="http://www.literatura.gildia.pl/wywiady/gustavo-nielsen-o-auschwitz" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.literatura.gildia.pl/wywiady/gustavo-nielsen-o-auschwitz?referer=');">wywiadzie z Demianem Oroszem</a> – narodziła się podczas narkotykowych wizji. Sama narracja sprawia zresztą wrażenie nie do końca realnej. Podyktowana bywa maniakalnymi wizjami Berta o wykradzionej zużytej prezerwatywie i dalszymi losami uwięzionej w niej spermy, przeplatającymi się nieustannie z tajemniczymi postaciami będącymi, być może, jedynie mentalnymi projekcjami.</p>
<p>Paranoiczny lęk przed możliwym posiadaniem biologicznych dzieci zlewa się z coraz bardziej świadomą chęcią urzeczywistnienia marzeń o przemocy i zabijaniu. Jeden krok prowadzi do następnego, a Berto ani nie może, ani nie chce przestać poruszać się po wytyczonej drodze – z na pozór zwykłego zjadacza chleba, zmienia się w gotowego na wszystko kata, któremu zależy już tylko i wyłącznie na zadowoleniu własnych, nieludzkich chuci.</p>
<p>„Auschwitz“ to opowieść o poruszaniu się po śliskich torach ludzkiej świadomości, to także śmiała próba opisania najniższych ludzkich instynktów w sposób niekiedy przywołujący na twarz wstydliwy uśmiech satysfakcji. Nielsen doskonale grywa z czytelnikiem świadomym okropności współczesnego świata – a zwłaszcza Holocaustu. Wszystko dzięki pomysłowej, nieprzebierającej w słowach turpistyczno-sadystycznej narracji wyłuskującej niekiedy niesmaczne, ale niezwykle obrazowe szczegóły.</p>
<p>W tej powieści nikt nie może zostać oszczędzony. Jej okrucieństwo zasadza się na jednej, wyjątkowo bolesnej prawdzie – nienawiść to nieodłączna towarzyszka rodzaju ludzkiego. I, tak jak zło, może działać z niezwykłą premedytacją, a robi to nawet wtedy gdy działania same w sobie nie mają żadnego sensu.</p>
<p>Książkę polecić warto wielbicielom historii z pogranicza, szczególnie zaś tym lubującym się w pełnej przemocy i niewytłumaczalnych zjawisk schizofrenicznej fantastyce.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 228px"><a href="http://www.literatura.gildia.pl/tworcy/gustavo-nielsen/auschwitz" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.literatura.gildia.pl/tworcy/gustavo-nielsen/auschwitz?referer=');"><img class=" " title="Auschwitz" src="http://www.film.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/gustavo-nielsen/auschwitz/okladka-600.jpg" alt="Gustavo Nielsen - Auschwitz" width="218" height="336" /></a><p class="wp-caption-text">Gustavo Nielsen - Auschwitz</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=235</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Był sobie Pan Andrzej&#8230;</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=231</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=231#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 14:32:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[niedoinformowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prasa]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[trans]]></category>
		<category><![CDATA[transpłciowość]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=231</guid>
		<description><![CDATA[Był sobie Pan Andrzej&#8230;
Prywatny komentarz do artykułu zamieszczonego w serwisie wyborcza.biz [link]
„Krystyna została Andrzejem i chce rentę“ – głosi tytuł tekstu autorstwa Leszka Kostrzewskiego i Piotra Miączyńskiego. Osoba wyczulona na sprawy transowe już od pierwszych słów powinna mieć się na baczności. Jakiegoż to okropnego stwora, chcącego wyłudzić od Polski (a przecież wiadomo, że Polska jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Był sobie Pan Andrzej&#8230;</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Prywatny komentarz do artykułu zamieszczonego w serwisie wyborcza.biz [link]</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">„Krystyna została Andrzejem i chce rentę“ – głosi tytuł tekstu autorstwa Leszka Kostrzewskiego i Piotra Miączyńskiego. Osoba wyczulona na sprawy transowe już od pierwszych słów powinna mieć się na baczności. Jakiegoż to okropnego stwora, chcącego wyłudzić od Polski (a przecież wiadomo, że Polska jest najważniejsza!) pieniądze, opiszą nam dziennikarze serwisu biznesowego?</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Lead artykułu prasowego, jak wiadomo nawet najbardziej początkującym adeptom szkoły czytania, ma przykuć uwagę i zachęcić do dalszego zapoznawania się z treścią. Niestety, w dobie szybkiej, niekiedy i bezrefleksyjnej komunikacji internetowej najczęściej przebiegnięcie wzrokiem po tytule bywa uważane wystarczający. Oto jak rodzą się konflikty społeczne.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Zatem wiemy już, że korygująca płeć osoba zrobiła to po to, by dostać od ZUS-u rentę. Lead jednak informuje o trudnościach systemu z osobami transpłciowymi (choć, jak czytamy dalej, powinien być na fakt przygotowany od prawie pięćdziesięciu lat), błędnie sugerując, że do korekty płci prawnej w Polsce potrzebne są również operacje. Niejednokrotnie (na wykładach, warsztatach i w rozmowach prywatnych) muszę częściowo dementować te rewelacje. Częściowo, ponieważ sprawa nie jest jasna w przypadku transmężczyzn. O ile transkobietom do otrzymania pozyty’wnego wyroku w sprawie korekty płci wystarczy jedynie określony okres terapii hormonalej, o tyle od transmężczyzn (w zależności od rejonu, w którym dokonują zmian administracyjnych) niekiedy wymaga się, poza standardową terapią hormonalną, przejścia mastektomii. Innymi słowy – Panu Andrzejowi nie trzeba operacji, by „stał się mężczyzną“. Pan Andrzej po prostu skorygował złe dane w Urzędzie Stanu Cywilnego, gdyż miał do tego prawo jako ich posiadacz (choć i taki status obywatela polskiego można uznać za dyskusyjny).</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Informacje podawane przez rzecznika centrali – Przemysława Przybylskiego – wydają się niekompletne. Owszem, Pan Andrzej mógł zgłosić się do ZUS-u już po zmianie oznaczenia płci oraz imienia, wciąż z „żeńskim“ numerem PESEL, jednakże i ten zostanie zmieniony w drodze administracyjnej. Polskie prawo przewiduje wyłącznie dwie możliwości oznaczenia płci, dlatego wraz ze zmianą wpisu w Akcie Urodzenia, następuje zmiana numer ewidencyjnego (jeśli chodzi o szczegóły postępowania prawno-administracyjnego, odsyłam zarówno do strony transseksualizm.pl [link], jak i najnowszej książki wspominajej tu [link]). Dane muszą się przecież zgadzać.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Nie pierwszy to raz jednak urzędy polskie nie wiedzą, co robić z obywatelami korygującymi płeć. W mojej sprawie już od kilku miesięcy toczyło się w jednej z Izb Skarbowych postępowanie odnośnie złej praktyki. Po zmianie wszelkich danych złożyłem również wniosek aktualizacyjny do numeru NIP, jednakże zamiast dokonać wspomnianej aktualizacji, nadano mi nowy Numer Identyfikacji Podatkowej. Innymi słowy – ta sama osoba posiadała dwa różne identyfikatory – co, jak powszechnie wiadomo, miejsca mieć nie powinno. A wręcz nie może.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Artykuł ze strony wyborcza.biz wydaje się, po lekturze kolejnych akapitów, formą zaczepki, próbą zwrócenia uwagi na problemy obchodzenia się z obywatelami korygującymi oznaczenie płci w dokumentach. Słowa „zaczepka“ używam świadomie, zwłaszcza gdy trafiam na fragment rozważań na temat możliwości otrzymania wcześniejszej emerytury dzięki zmianie oznaczenia płci z M na K. Robert Biedroń słusznie podkreśla, że „odmówienie praw emerytalnych osobie transpłciowej byłoby uznawane również w Polsce za ewidentny przykład dyskryminacji ze względu na&#8230;“ – otóż to, ze względu na co? By być w zgodzie z obecną polityką antydyskryminacyjną uwzględniającą wszystkie możliwości, jakie w zakresie ekspresji płciowej daje nam transpłciowość, odpowiedzieć należałoby „ze względu na tożsamość płciową“. Ponieważ jednak polski język prawny nie odróżnia płci od rodzaju, a sądy zwykłe są uznawać dyskryminację ze względu na transseksualność (mamy przykłady kilku takich spraw) za dyksryminacyję ze względu na płeć, możemy się (jednak niechętnie) w tym wypadku z wypowiedzią Roberta zgodzić.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Niestety, tego samego nie da się stwierdzić o odpowiedzi na kolejne pytanie. Przytoczyć wypada jednak cały kontekst:</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">„Czy można wyobrazić sobie, że ktoś w kraju zmienia płeć tylko po to, aby wcześniej pójść na emeryturę?</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">- A pan dałby sobie odciąć penisa, żeby wcześniej odejść na emeryturę? Jestem przekonany, że nie. Płci nie zmienia się jak sukienki czy spodni &#8211; tłumaczy Biedroń. Mówi, że zmiana płci to wieloletni proces, poprzedzony badaniami psychiatrycznymi i seksuologicznymi. Później droga sądowa. Osoba chcąca zmienić płeć musi wystąpić z pozwem. Tylko w ten sposób można zmienić wpis do aktu urodzenia. A to konieczne, aby dostać sądowe stwierdzenie zmiany płci.“</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Komentarzy do powyższej wypowiedzi będzie kilka. Tego typu artykuły bywają rzadko autoryzowane, zatem trudno jest powiedzieć, jak dokładnie wyglądało pytanie dziennikarza, czy emocjonalna atmosfera nie była napięta do granic możliwości, bądź po drodze padł komentarz, dzięki któremu Robert Biedroń pozwolił sobie na być może z jednej strony dowcipną, z drugiej jednak zupełnie niemającą nic wspólnego z prawdą odpowiedź.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Mimo wszystko trzeba jednak stwierdzić poniższe: przy odpowiedzi na pytanie dotyczące prawnej korekty płci w Polsce temat narządów nie powinien się w ogóle pojawić, gdyż operacje na genitaliach nie są warunkiem zmiany prawnej. Jeśli takowy się pojawił, oznacza to, że wybrano osobę nie do końca kompetentną do odpowiedzi. Tym bardziej, że waginoplastyka w żadnej mierze nie oznacza „odcięcia penisa“. Takie operacje, podczas których wytwarzano jedynie pochwę, bez łechtaczki, bywały jeszcze standardem w latach dziewięćdziesiątych, ale te już są daleko za nami.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Pamiętać także należy (zwłaszcza gdy odpowiada się na pytania dziennikarzy, którzy zwykle mają niewielkie pojęcie o procedurze korekty płci w Polsce), że nie każda osoba trans, która czuje potrzebę zmiany prawnej, chce również całkowicie zmienić swoje ciało. Ta uwaga odnosi się również do wypowiedzi Ygi Kostrzewy na temat minimalnych kosztów procesu korekty płci – wszystko zależy od tego, kto ma jakie zamiary względem samego siebie.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Gdy mowa o badaniach seksuologicznych i psychiatrczynych, stawiane są w tym wypadku jako warunek korekty płci, co w obecnej praktyce jest prawdą, jednakże jednocześnie czyni się z transpłciowości zaburzenie. Aktualna sytuacja tego zjwiska w klasyfikacjach medycznych przypomina walkę o skreślenie homoseksualizmu z tych list. Wszystko opiera się na podmiotowości osób trans. Wiemy, że nie jesteśmy ani chorzy, ani zaburzeni, jednakże, aby otrzymać stosowną pomoc (która w tym wypadku dotyczy spraw ściśle medycznych), musimy wejść w lekarski dyskurs i poddawać się wszelkim psychiatryczno-seksuologicznym badaniom, których celem jest potwierdzić to, co już o sobie wiemy. Transseksualizm i transwestytyzm wciąż figurują w klasyfikacji ICD-10, jednakże odnosząca coraz większy sukces kampania „Stop trans pathologization“ [link] powoli stara doprowadzić do tego, aby kategoria trans znikła z list chorób i zaburzeń na całym świecie.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Zaś jeżeli chodzi o „zmienianie płci jak rękawiczek“, zależy, co rozumiemy pod hasłem „płeć“. Jej ekspresję można jak najbardziej. Potwierdza to chociażby szastanie wizerunkiem przez wszystkich tych, którzy nie potrafią być wciąż kobietami albo mężczyznami,  nieważne czy tylko zmieniają jedno w drugie, czy łączą różnego rodzaju pomysły na płciowe przedstawianie, czyniąc z siebie pomnik „pomiędzości“. Prawnie korygować wpisu oznaczającego płeć wciąż nie można tyle razy, ile się tylko chce. Pytaniem zasadniczym będzie tu jednak – dlaczego? Społeczeństwo obywatelskie (przynajmniej teoretycznie) powinno zagwarantować każdemu członkowi/członkini/członkiniu możliwość swobodnego ingerowania we własne, prywatne przecież, dane. Niestety, wciąż jeszcze tkwimy w smutnej zależności rzeczywistości prawnej od kulturowych tradycji. Tylko i wyłącznie z tego powodu Jan Kowalski nie może poprosić o zmianę wpisu o płci na żeński, nie zmieniając żadnych innych danych. Wszystkiemu winna nadbudowa binaryzmu świata podzielonego na „żeńskie“ i „męskie“.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Co do historii (wspominanej dalej w artykule) – owszem, zabiegi korekty płci w Polsce były wykonywane już w latach sześćdziesiątych, jednakże wyrok Sądu Najwyższego przytaczany w atykule pochodzi z 22 marca 1991 i brzmi następująco:</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">„Poczucie przynależności do danej płci może być uznane za dobro osobiste (art. 23 KC) i jako takie podlega ochronie również w drodze powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 KPC”</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Końcowe fragmenty tekstu wprowadzają niejaki chaos do lektury. Cytuje się wypowiedź Ygi Kostrzewy na temat przyznawania osobom w trakcie korkety płci renty z racji wysokich kosztów tego typu zmian. I w zasadzie przestało już być wiadome, czy Pan Andrzej zgłosił się do ZUS-u, ponieważ potrzebował pomocy materialnej w trakcie całego procesu (używając stwierdzonego medycznie transseksualizmu jako powodu), czy już po zmianie danych dopadła go choroba.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Właśnie dlatego całość sprowadzić możemy do dość smutnego wniosku: gdy mowa o problemach osób trans (nie tylko w Polsce, choć mała to pociecha) wszystkim wciąż rządzi wielkie niedoinfomowanie.</div>
<p>Prywatny komentarz do <a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8269047,Krystyna_zostala_Andrzejem_i_chce_rente.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/wyborcza.biz/biznes/1_100896_8269047_Krystyna_zostala_Andrzejem_i_chce_rente.html?referer=');">artykułu</a> zamieszczonego w serwisie wyborcza.biz</p>
<p><span id="more-231"></span></p>
<p>„Krystyna została Andrzejem i chce rentę“ – głosi tytuł tekstu autorstwa Leszka Kostrzewskiego i Piotra Miączyńskiego. Osoba wyczulona na sprawy transowe już od pierwszych słów powinna mieć się na baczności. Jakiegoż to okropnego stwora, chcącego wyłudzić od Polski (a przecież wiadomo, że Polska jest najważniejsza!) pieniądze, opiszą nam dziennikarze serwisu biznesowego?</p>
<p>Lead artykułu prasowego, jak wiadomo nawet najbardziej początkującym adeptom szkoły czytania, ma przykuć uwagę i zachęcić do dalszego zapoznawania się z treścią. Niestety, w dobie szybkiej, niekiedy i bezrefleksyjnej komunikacji internetowej najczęściej przebiegnięcie wzrokiem po tytule bywa uważane za wystarczające. Oto jak rodzą się konflikty społeczne.</p>
<p>Zatem wiemy już, że korygująca płeć osoba zrobiła to po to, by dostać od ZUS-u rentę. Lead jednak informuje o trudnościach systemu z osobami transpłciowymi (choć, jak czytamy dalej, powinien być na fakt przygotowany od prawie pięćdziesięciu lat), błędnie sugerując, że do korekty płci prawnej w Polsce potrzebne są również operacje. Niejednokrotnie (na wykładach, warsztatach i w rozmowach prywatnych) muszę częściowo dementować te rewelacje. Częściowo, ponieważ sprawa nie jest jasna w przypadku transmężczyzn. O ile transkobietom do otrzymania pozytywnego wyroku w sprawie korekty płci wystarczy jedynie określony okres terapii hormonalej, o tyle od transmężczyzn (w zależności od rejonu, w którym dokonują zmian administracyjnych) niekiedy wymaga się, poza standardową terapią hormonalną, przejścia mastektomii. Innymi słowy – Panu Andrzejowi nie trzeba operacji, by „stał się mężczyzną“. Pan Andrzej po prostu skorygował złe dane w Urzędzie Stanu Cywilnego, gdyż miał do tego prawo jako ich posiadacz (choć i taki status obywatela polskiego można uznać za dyskusyjny).</p>
<p>Informacje podawane przez rzecznika centrali – Przemysława Przybylskiego – wydają się niekompletne. Owszem, Pan Andrzej mógł zgłosić się do ZUS-u już po zmianie oznaczenia płci oraz imienia, wciąż z „żeńskim“ numerem PESEL, jednakże i ten zostanie zmieniony w drodze administracyjnej. Polskie prawo przewiduje wyłącznie dwie możliwości oznaczenia płci, dlatego wraz ze zmianą wpisu w Akcie Urodzenia, następuje zmiana numer ewidencyjnego (jeśli chodzi o szczegóły postępowania prawno-administracyjnego, odsyłam zarówno do strony <a href="http://www.transseksualizm.pl" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.transseksualizm.pl?referer=');">transseksualizm.pl</a>, jak i <a href="http://www.profinfo.pl/exec.php?C=Sz2&amp;SZPT=T&amp;PS31=Nazwa%2C40110063&amp;SZPT_PDX=N&amp;PDX1=Autor&amp;PS34=wszystkie&amp;SZPT_PS4=T&amp;PS11=&amp;PDX2=%A6ledzi%F1ska%2A&amp;PS14=&amp;LL=0&amp;PZTA=0DDE#widTop2" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.profinfo.pl/exec.php?C=Sz2_amp_SZPT=T_amp_PS31=Nazwa_2C40110063_amp_SZPT_PDX=N_amp_PDX1=Autor_amp_PS34=wszystkie_amp_SZPT_PS4=T_amp_PS11=_amp_PDX2=_A6ledzi_F1ska_2A_amp_PS14=_amp_LL=0_amp_PZTA=0DDE_widTop2&amp;referer=');">najnowszej książki</a> wspominanej <a href="http://vworld.pl/?p=226">tu</a>. Dane muszą się przecież zgadzać.</p>
<p>Nie pierwszy to raz jednak urzędy polskie nie wiedzą, co robić z obywatelami korygującymi płeć. W mojej sprawie już od kilku miesięcy toczyło się w jednej z Izb Skarbowych postępowanie odnośnie złej praktyki. Po zmianie wszelkich danych złożyłem również wniosek aktualizacyjny do numeru NIP, jednakże – zamiast dokonać wspomnianej aktualizacji – nadano mi nowy Numer Identyfikacji Podatkowej. Innymi słowy – ta sama osoba posiadała dwa różne identyfikatory – co, jak powszechnie wiadomo, miejsca mieć nie powinno. A wręcz nie może.</p>
<p>Artykuł ze strony wyborcza.biz wydaje się, po lekturze kolejnych akapitów, formą zaczepki, próbą zwrócenia uwagi na problemy obchodzenia się z obywatelami korygującymi oznaczenie płci w dokumentach. Słowa „zaczepka“ używam świadomie, zwłaszcza gdy trafiam na fragment rozważań na temat możliwości otrzymania wcześniejszej emerytury dzięki zmianie oznaczenia płci z M na K. Robert Biedroń słusznie podkreśla, że „odmówienie praw emerytalnych osobie transpłciowej byłoby uznawane również w Polsce za ewidentny przykład dyskryminacji ze względu na&#8230;“ – otóż to, ze względu na co? By być w zgodzie z obecną polityką antydyskryminacyjną uwzględniającą wszystkie możliwości, jakie w zakresie ekspresji płciowej daje nam transpłciowość, odpowiedzieć należałoby „ze względu na tożsamość płciową“. Ponieważ jednak polski język prawny nie odróżnia płci od rodzaju, a sądy zwykłe są uznawać dyskryminację ze względu na transseksualność (mamy przykłady kilku takich spraw) za dyskryminację ze względu na płeć, możemy się (jednak niechętnie) w tym wypadku z wypowiedzią Roberta zgodzić.</p>
<p>Niestety, tego samego nie da się stwierdzić o odpowiedzi na kolejne pytanie. Przytoczyć wypada jednak cały kontekst:</p>
<blockquote><p>Czy można wyobrazić sobie, że ktoś w kraju zmienia płeć tylko po to, aby wcześniej pójść na emeryturę?</p>
<p>- A pan dałby sobie odciąć penisa, żeby wcześniej odejść na emeryturę? Jestem przekonany, że nie. Płci nie zmienia się jak sukienki czy spodni &#8211; tłumaczy Biedroń. Mówi, że zmiana płci to wieloletni proces, poprzedzony badaniami psychiatrycznymi i seksuologicznymi. Później droga sądowa. Osoba chcąca zmienić płeć musi wystąpić z pozwem. Tylko w ten sposób można zmienić wpis do aktu urodzenia. A to konieczne, aby dostać sądowe stwierdzenie zmiany płci.</p></blockquote>
<p>Komentarzy do powyższej wypowiedzi będzie kilka. Tego typu artykuły bywają rzadko autoryzowane, zatem trudno jest powiedzieć, jak dokładnie wyglądało pytanie dziennikarza, czy emocjonalna atmosfera nie była napięta do granic możliwości, bądź po drodze padł komentarz, dzięki któremu Robert Biedroń pozwolił sobie na być może z jednej strony dowcipną, z drugiej jednak zupełnie niemającą nic wspólnego z prawdą odpowiedź.</p>
<p>Mimo wszystko trzeba jednak stwierdzić poniższe: przy odpowiedzi na pytanie dotyczące prawnej korekty płci w Polsce temat narządów nie powinien się w ogóle pojawić, gdyż operacje na genitaliach nie są warunkiem zmiany prawnej. Jeśli takowy się pojawił, oznacza to, że wybrano osobę nie do końca kompetentną do odpowiedzi. Tym bardziej, że waginoplastyka w żadnej mierze nie oznacza „odcięcia penisa“. Takie operacje, podczas których wytwarzano jedynie pochwę bez łechtaczki, bywały jeszcze standardem w latach dziewięćdziesiątych, ale te już są daleko za nami.</p>
<p>Pamiętać także należy (zwłaszcza gdy odpowiada się na pytania dziennikarzy, którzy zwykle mają niewielkie pojęcie o procedurze korekty płci w Polsce), że nie każda osoba trans, która czuje potrzebę zmiany prawnej, chce również całkowicie zmienić swoje ciało. Ta uwaga odnosi się również do wypowiedzi Ygi Kostrzewy na temat minimalnych kosztów procesu korekty płci – wszystko zależy od tego, kto ma jakie zamiary względem samego siebie.</p>
<p>Gdy mowa o badaniach seksuologicznych i psychiatrczynych, stawiane są w tym wypadku jako warunek korekty płci, co w obecnej praktyce jest prawdą, jednakże jednocześnie czyni się z transpłciowości zaburzenie. Aktualna sytuacja tego zjwiska w klasyfikacjach medycznych przypomina walkę o skreślenie homoseksualizmu z tych list. Wszystko opiera się na podmiotowości osób trans. Wiemy, że nie jesteśmy ani chorzy, ani zaburzeni, jednakże, aby otrzymać stosowną pomoc (która w tym wypadku dotyczy spraw ściśle medycznych), musimy wejść w lekarski dyskurs i poddawać się wszelkim psychiatryczno-seksuologicznym badaniom, których celem jest potwierdzić to, co już o sobie wiemy. Transseksualizm i transwestytyzm wciąż figurują w klasyfikacji ICD-10, jednakże odnosząca coraz większy sukces kampania „<a href="http://www.tgeu.org/node/78" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.tgeu.org/node/78?referer=');">Stop trans pathologization</a>“ powoli stara doprowadzić do tego, aby kategoria trans znikła z list chorób i zaburzeń na całym świecie.</p>
<p>Zaś jeżeli chodzi o „zmienianie płci jak rękawiczek“, zależy, co rozumiemy pod hasłem „płeć“. Jej ekspresję można jak najbardziej. Potwierdza to chociażby szastanie wizerunkiem przez wszystkich tych, którzy nie potrafią być wciąż kobietami albo mężczyznami,  nieważne czy tylko zmieniają jedno w drugie, czy łączą różnego rodzaju pomysły na płciowe przedstawianie, czyniąc z siebie pomnik „pomiędzości“. Prawnie korygować wpisu oznaczającego płeć wciąż nie można tyle razy, ile się tylko chce. Pytaniem zasadniczym będzie tu jednak – dlaczego? Społeczeństwo obywatelskie (przynajmniej teoretycznie) powinno zagwarantować każdemu członkowi/członkini/członkiniu możliwość swobodnego ingerowania we własne, prywatne przecież, dane. Niestety, wciąż jeszcze tkwimy w smutnej zależności rzeczywistości prawnej od kulturowych tradycji. Tylko i wyłącznie z tego powodu Jan Kowalski nie może poprosić o zmianę wpisu o płci na żeński, nie zmieniając żadnych innych danych. Wszystkiemu winna nadbudowa binaryzmu świata podzielonego na „żeńskie“ i „męskie“.</p>
<p>Co do historii (wspominanej dalej w artykule) – owszem, zabiegi korekty płci w Polsce były wykonywane już w latach sześćdziesiątych, jednakże wyrok Sądu Najwyższego przytaczany w artykule pochodzi z 22 marca 1991 i brzmi następująco:</p>
<blockquote><p>Poczucie przynależności do danej płci może być uznane za dobro osobiste (art. 23 KC) i jako takie podlega ochronie również w drodze powództwa o ustalenie na podstawie art. 189 KPC</p></blockquote>
<p>Końcowe fragmenty tekstu wprowadzają niejaki chaos do lektury. Cytuje się wypowiedź Ygi Kostrzewy na temat przyznawania osobom w trakcie korkety płci renty z racji wysokich kosztów tego typu zmian. I w zasadzie przestało już być wiadome, czy Pan Andrzej zgłosił się do ZUS-u, ponieważ potrzebował pomocy materialnej w trakcie całego procesu (używając stwierdzonego medycznie transseksualizmu jako powodu), czy już po zmianie danych dopadła go choroba.</p>
<p>Właśnie dlatego całość sprowadzić możemy do dość smutnego wniosku: gdy mowa o problemach osób trans (nie tylko w Polsce, choć mała to pociecha) wszystkim wciąż rządzi wielkie niedoinformowanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=231</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poczekaj, kiedyś przybędzie</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=229</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=229#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 17:17:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[* TBGL]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[PKP]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Słowacja]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=229</guid>
		<description><![CDATA[Króciutka rozprawka z frustracjami dotyczącymi działania kilku (z całego morza) spółek PKP

Zaczęło się niewinnie. Ot, konieczność kupienia biletu na podróż do rodzinnego miasta, które niekiedy (ale to z czystej chęci przypodobania się) odwiedzać należy. Udaliśmy się zatem na jeden z trzech wielkich dworców, akurat na ten wysunięty najdalej na tak znienawidzony przez dzisiejszy ruch polityczny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Króciutka rozprawka z frustracjami dotyczącymi działania kilku (z całego morza) spółek PKP</p>
<p><span id="more-229"></span></p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Zaczęło się niewinnie. Ot, konieczność kupienia biletu na podróż do rodzinnego miasta, które niekiedy (ale to z czystej chęci przypodobania się) odwiedzać należy. Udaliśmy się zatem na jeden z trzech wielkich dworców, akurat na ten wysunięty najdalej na tak znienawidzony przez dzisiejszy ruch polityczny (i religijny!) wschód.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Pustka. Hala główna świecąca nicością, wszędzie ślady po obecności. Nieudolność zatarcia dosłownie wykrzykuje, że odbywa się tu wielki proces niszczenia. Remontu. Jak zwał, tak zwał. Przeszliśmy zatem całą halę wzdłuż i wszerz, kierując się ponaklejanymi na ścianie strzałkami, które informowały o sprzedaży biletów odbywającej się w kontenerach. Gdzieś. Cóż, można okleić nawet i cały dworzec strzałkami, lecz o wiele prościej byłoby umieścić na każdych drzwiach kopie wielkiej mapy, której, nawiasem mówiąc, i tak nie da się zauważyć, gdy podróżuje się z kimś interesującym.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Po dziesięciu minutach bezsensownej wędrówki udało nam się jednak zakupić bilety i o chaosie można było zapomnieć.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Do czasu powrotu.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Tydzień później otrzymuję, już w pociągu, informację – „Uważajcie na peronie, wejścia środkowe zamknięte“. Podziękowałem przyjaciółce, która od zawsze strzeże mnie, gdy zanosi się na to, że zrobię coś głupiego, choć nie potraktowałem ostrzeżenia poważnie. Czy rzeczywiście właściciel Dworca Wschodniego zabrałby podróżnym tyle możliwości poruszania się po i tak już wielokrotnie kwestionowanym co do stanu poużywalności budynku?</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">A jednak. Po powrocie okazało się, że rzeczywiście – możliwości są tylko dwie. Albo wyjść zbyt daleko, albo zbyt blisko. Dobrze chociaż, że pociągi zatrzymują się w miarę rozsądnie. Pamiętajcie jednak, drodzy podróżnicy, że na wehikuły podmiejskie droga jest tylko jedna. A to wszystko dlatego, że te mają krótsze perony. Dlaczego? Nikt nie wie, choć niejednokrotne uwielbiane SKM-ki oraz transowo i dumnie brzmiące KM bywają dłuższe niż osławione za możliwości spóźniania się pociągi którejkolwiek ze spółek PKP.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Nie koniec jednak naszych cudownych niespodzianek ze strony kolejowego (ponoć już niedługo!) monopolisty w tym jakże dziwnym kraju Europy Centralnej. Kolejny dzień wyjazdu, tym razem daleki i, nie ma co ukrywać, drogi. Wszak środkiem transportu spod (nieistniejącej jednak namacalnie) marki EuroCity. Zakup biletu.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Będzie płacone kartą. Bilet i dwie miejscówki.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Zza staromodnych (70s are finally back!) okularów spogląda na mnie rozsiadła na zbyt małym krześle matrona. Wyciskuje odpowiednie informacje na dotykowym ekranie, a ja ukradkiem dziękuję losowi, że szefostwo nie każe w tej okropnej pracy nikomu używać pracochłonnych klawiatur. Wszak wszyscy się tu spieszymy. Jedni na pociągi, drudzy do domu, a trzeci na koniec żywota.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Pasek papieru odważnie się drukuje, oddycham z ulgą, pozostaje mi jedynie jeszcze kwestia miejscówek.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Kartą chciał pan płacić? – odzywa się nagle głos nieproszony, choć tym razem nie w mojej głowie, ale naprzeciw, w cudownie niepasującym do niczego w tej części miasta kontenerze. Odpowiadam twierdząco, spodziewając się komunikatu, który, naturalnie, pada dwie sekundy później. „Zapomniałam tego zaznaczyć&#8230;“</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">I od nowa. Stukam palcami po prowizorycznej ladzie w rytm iglicy zamieniającej masę atramentową w ważne informacje podróżne. Proszę o dwie miejscówki.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Dlaczego dwie?</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Bo mamy dwa bilety – odpowiadam zgodnie z prawdą i staram się, żeby oczy nie powędrowały aż do palącego słońca. Pozwalam sobie mlasnąć z tego wszystkiego.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– A to kolega musi pokazać mi swój bilet.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Ale go nie ma.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– No to nie sprzedam.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Sprzeda pani, będziemy mieli dwa bilety, konduktor sprawdzi, bo to jest jego praca, wszystko będzie w porządku – zapewniam z uśmiechem frustracji na twarzy i robię wszystko, żeby nie wydrzeć się na szanowną sprzedawczynię, stawiającą zbędne pytania, które tylko i wyłącznię opóźniają jej i tak już spowolnioną (nie tylko upałem) pracę.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– A gdzie ma kolega bilet?</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– W dupie – chce mi się odezwać, jednak zgodnie z prawdą lokuję go w domu. Przyrzekuję sobie w tym czasie, że jeśli jeszcze raz usłyszę słowo „kolega“, zapytam, kto ich już sobie przedstawił. Mąż stoi z głową wzniesioną ku chmurom i najwyraźniej dziękuje losowi, że polski wciąż stanowi dla niego zagadkę. A przynajmniej taki polski.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– A to zdążycie w ogóle?</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– Mamy jeszcze półtorej godziny, wie pani.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">– No właśnie.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Kochane Polskie Koleje Państwowe, dziękuję za uroczych pracowników, którzy tak miło starają się o to, żebym zdążył na pociąg, przy jednoczesnym zajmowaniu czasu o pięćset procent więcej niż to konieczne. Jeszcze grzecznie informuję, że blisko dworca mieszkam i pytam, czy miejscówki dostanę, bo to czy potrzebuję ich do biletu to już raczej sprawa tego, kto będzie kontrolował mnie w rzeczonym środku transportu.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Po kilku sekundach mamrotania dostajemy to, co chcieliśmy. W ten sposób z transakcji mającej trwać 30 sekund w kasie międzynarodowej robi się prawie dziesięciominutową debatę na tematy niemalże egzystencjalne. Powinności, powinnościami, wytworzył nam się dyskurs wprost zabrany Wolterowi. Bo nie dość, że każdy uprawia swój ogródek, to ma jeszcze prawo skomentować, co jego sąsiad robi ze swoim źle, mimo że są to przestrzenie stworzone do dwóch różnych celów.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Do pociągu w końcu jednak dostać się udało. I co z tego, że miał ponad czterdziestominutowe opóźnienie? W porządku. Że nie zdążyliśmy na przesiadkę i musieliśmy czekać (ja już nie pierwszy raz w życiu) na stacji Břeclav ponad dwie godziny? W porządku. Że następny pociąg też miał czterdzieści minut opóźnienia i wyszły z tego równe trzy godziny? W porządku!</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Wszystko w porządku. Wszak tego nas od dawna uczy komunikacja Europy Centralnej. Czy jest to PKP, ČD czy ŽSR końcowa refleksja zawsze pozostanie jedyna i słuszna:</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Ciesz się, człowieku, że w ogóle dojechałeś!</div>
<p>Zaczęło się niewinnie. Ot, konieczność kupienia biletu na podróż do rodzinnego miasta, które niekiedy (ale to z czystej chęci przypodobania się) odwiedzać należy. Udaliśmy się zatem na jeden z trzech wielkich dworców, akurat na ten wysunięty najdalej na tak znienawidzony przez dzisiejszy ruch polityczny (i religijny!) wschód.</p>
<p>Pustka. Hala główna świecąca nicością, wszędzie ślady po obecności. Nieudolność zatarcia dosłownie wykrzykuje, że odbywa się tu wielki proces niszczenia. Remontu. Jak zwał, tak zwał. Przeszliśmy zatem całą halę wzdłuż i wszerz, kierując się ponaklejanymi na ścianie strzałkami, które informowały o sprzedaży biletów odbywającej się w kontenerach. Gdzieś. Cóż, można okleić nawet i cały dworzec strzałkami, lecz o wiele prościej byłoby umieścić na każdych drzwiach kopie wielkiej mapy, której, nawiasem mówiąc, i tak nie da się zauważyć, gdy podróżuje się z kimś interesującym.</p>
<p>Po dziesięciu minutach bezsensownej wędrówki udało nam się jednak zakupić bilety i o chaosie można było zapomnieć.</p>
<p>Do czasu powrotu.</p>
<p>Tydzień później otrzymuję, już w pociągu, informację – „Uważajcie na peronie, wejścia środkowe zamknięte“. Podziękowałem przyjaciółce, która od zawsze strzeże mnie, gdy zanosi się na to, że zrobię coś głupiego, choć nie potraktowałem ostrzeżenia poważnie. Czy rzeczywiście właściciel Dworca Wschodniego zabrałby podróżnym tyle możliwości poruszania się po i tak już wielokrotnie kwestionowanym co do stanu poużywalności budynku?</p>
<p>A jednak. Po powrocie okazało się, że rzeczywiście – możliwości są tylko dwie. Albo wyjść zbyt daleko, albo zbyt blisko. Dobrze chociaż, że pociągi zatrzymują się w miarę rozsądnie. Pamiętajcie jednak, drodzy podróżnicy, że na wehikuły podmiejskie droga jest tylko jedna. A to wszystko dlatego, że te mają krótsze perony. Dlaczego? Nikt nie wie, choć niejednokrotne uwielbiane SKM-ki oraz transowo i dumnie brzmiące KM bywają dłuższe niż osławione za możliwości spóźniania się pociągi którejkolwiek ze spółek PKP.</p>
<p>Nie koniec jednak naszych cudownych niespodzianek ze strony kolejowego (ponoć już niedługo!) monopolisty w tym jakże dziwnym kraju Europy Centralnej. Kolejny dzień wyjazdu, tym razem daleki i, nie ma co ukrywać, drogi. Wszak środkiem transportu spod (nieistniejącej jednak namacalnie) marki EuroCity. Zakup biletu.</p>
<p>– Będzie płacone kartą. Bilet i dwie miejscówki.</p>
<p>Zza staromodnych (70s are finally back!) okularów spogląda na mnie rozsiadła na zbyt małym krześle matrona. Wyciskuje odpowiednie informacje na dotykowym ekranie, a ja ukradkiem dziękuję losowi, że szefostwo nie każe w tej okropnej pracy nikomu używać pracochłonnych klawiatur. Wszak wszyscy się tu spieszymy. Jedni na pociągi, drudzy do domu, a trzeci na koniec żywota.</p>
<p>Pasek papieru odważnie się drukuje, oddycham z ulgą, pozostaje mi jedynie jeszcze kwestia miejscówek.</p>
<p>– Kartą chciał pan płacić? – odzywa się nagle głos nieproszony, choć tym razem nie w mojej głowie, ale naprzeciw, w cudownie niepasującym do niczego w tej części miasta kontenerze. Odpowiadam twierdząco, spodziewając się komunikatu, który, naturalnie, pada dwie sekundy później. „Zapomniałam tego zaznaczyć&#8230;“</p>
<p>I od nowa. Stukam palcami po prowizorycznej ladzie w rytm iglicy zamieniającej masę atramentową w ważne informacje podróżne. Proszę o dwie miejscówki.</p>
<p>– Dlaczego dwie?</p>
<p>– Bo mamy dwa bilety – odpowiadam zgodnie z prawdą i staram się, żeby oczy nie powędrowały aż do palącego słońca. Pozwalam sobie mlasnąć z tego wszystkiego.</p>
<p>– A to kolega musi pokazać mi swój bilet.</p>
<p>– Ale go nie ma.</p>
<p>– No to nie sprzedam.</p>
<p>– Sprzeda pani, będziemy mieli dwa bilety, konduktor sprawdzi, bo to jest jego praca, wszystko będzie w porządku – zapewniam z uśmiechem frustracji na twarzy i robię wszystko, żeby nie wydrzeć się na szanowną sprzedawczynię, stawiającą zbędne pytania, które tylko i wyłącznię opóźniają jej i tak już spowolnioną (nie tylko upałem) pracę.</p>
<p>– A gdzie ma kolega bilet?</p>
<p>– W dupie – chce mi się odezwać, jednak zgodnie z prawdą lokuję go w domu. Przyrzekuję sobie w tym czasie, że jeśli jeszcze raz usłyszę słowo „kolega“, zapytam, kto ich już sobie przedstawił. Mąż stoi z głową wzniesioną ku chmurom i najwyraźniej dziękuje losowi, że polski wciąż stanowi dla niego zagadkę. A przynajmniej taki polski.</p>
<p>– A to zdążycie w ogóle?</p>
<p>– Mamy jeszcze półtorej godziny, wie pani.</p>
<p>– No właśnie.</p>
<p>Kochane Polskie Koleje Państwowe, dziękuję za uroczych pracowników, którzy tak miło starają się o to, żebym zdążył na pociąg, przy jednoczesnym zajmowaniu czasu o pięćset procent więcej niż to konieczne. Jeszcze grzecznie informuję, że blisko dworca mieszkam i pytam, czy miejscówki dostanę, bo to czy potrzebuję ich do biletu to już raczej sprawa tego, kto będzie kontrolował mnie w rzeczonym środku transportu.</p>
<p>Po kilku sekundach mamrotania dostajemy to, co chcieliśmy. W ten sposób z transakcji mającej trwać 30 sekund w kasie międzynarodowej robi się prawie dziesięciominutową debatę na tematy niemalże egzystencjalne. Powinności, powinnościami, wytworzył nam się dyskurs wprost zabrany Wolterowi. Bo nie dość, że każdy uprawia swój ogródek, to ma jeszcze prawo skomentować, co jego sąsiad robi ze swoim źle, mimo że są to przestrzenie stworzone do dwóch różnych celów.</p>
<p>Do pociągu w końcu jednak dostać się udało. I co z tego, że miał ponad czterdziestominutowe opóźnienie? W porządku. Że nie zdążyliśmy na przesiadkę i musieliśmy czekać (ja już nie pierwszy raz w życiu) na stacji Břeclav ponad dwie godziny? W porządku. Że następny pociąg też miał czterdzieści minut opóźnienia i wyszły z tego równe trzy godziny? W porządku!</p>
<p>Wszystko w porządku. Wszak tego nas od dawna uczy komunikacja Europy Centralnej. Czy jest to PKP, ČD czy ŽSR końcowa refleksja zawsze pozostanie jedyna i słuszna:</p>
<p>Ciesz się, człowieku, że w ogóle dojechałeś!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=229</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Książki, książki, książki&#8230;</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=226</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=226#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 11:37:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[* TBGL]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[trans]]></category>
		<category><![CDATA[Trans-Fuzja]]></category>
		<category><![CDATA[transpłciowość]]></category>
		<category><![CDATA[transseksualizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=226</guid>
		<description><![CDATA[Czyli transowa nowość wydawnicza!

Po wielu miesiącach rozjazdów i ciszy związanej niekiedy z przepracowaniem, niekiedy ze studiami, a najczęściej ze sprawami istoty prywatnej pozwolę sobie wreszcie zabrać głos w istotnej, przynajmniej dla środowiska trans i mnie, sprawie.
Otóż światło dziennie ujrzała właśnie książka „Prawa osób transseksualnych. Rozwiązania modelowe a sytuacja w Polsce” pod redakcją Anny Śledzińskiej-Simon, która [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli transowa nowość wydawnicza!</p>
<p><span id="more-226"></span></p>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Po wielu miesiącach rozjazdów i ciszy związanej niekiedy z przepracowaniem, niekiedy ze studiami, a najczęściej ze sprawami istoty prywatnej pozwolę sobie wreszcie zabrać głos w istotnej, przynajmniej dla środowiska trans i mnie, sprawie.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Otóż światło dziennie ujrzała właśnie książka „Prawa osób transseksualnych. Rozwiązania modelowe a sytuacja w Polsce” pod redakcją Anny Śledzińskiej-Simon, która porusza wiele ciekawych kwestii związanych sytuacją osób transpłciowych w społeczeństwie i to nie tylko w kontekście prawnym.</div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow-x: hidden; overflow-y: hidden;">Poniżej opis publikacji przedstawiony przez wydawcę:</div>
<p>Po wielu miesiącach rozjazdów i ciszy związanej niekiedy z przepracowaniem, niekiedy ze studiami, a najczęściej ze sprawami istoty prywatnej pozwolę sobie wreszcie zabrać głos w istotnej, przynajmniej dla środowiska trans i mnie, sprawie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Otóż światło dziennie ujrzała właśnie książka „Prawa osób transseksualnych. Rozwiązania modelowe a sytuacja w Polsce” pod redakcją Anny Śledzińskiej-Simon, która porusza wiele ciekawych kwestii związanych sytuacją osób transpłciowych w społeczeństwie i to nie tylko w kontekście prawnym.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Poniżej opis publikacji przedstawiony przez wydawcę:</p>
<blockquote>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Jednym z wyznaczników poziomu ochrony praw człowieka we współczesnych demokratycznych państwach prawa są gwarancje praw mniejszości. W warunkach demokracji większość może zadbać o swoje prawa poprzez wpływ na decyzje organów przedstawicielskich. Natomiast wpływ mniejszości na procesy polityczne jest bardziej ograniczony, a tym samym jej możliwość ochrony własnych interesów pozostaje niewielka. Dlatego bywa, ze mniejszość wymaga szczególnego potraktowania i uregulowania statusu prawnego, aby uniknąć systematycznego naruszania najbardziej podstawowych praw i wolności jej członków &#8211; przede wszystkim autonomii osobistej, godności i prawa do tożsamości.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Osoby transseksualne należą nie tylko do mniejszości w społeczeństwie, ale także do mniejszości w ramach kategorii LGBT. Prezentowana książka jest pierwsza publikacja w całości poświęcona prawom tej grupy, czym odróżnia się od pozycji zbiorowo ujmujących temat orientacji seksualnej i tożsamości płciowej w Polsce. Zwraca uwagę nie tylko na postulaty środowiska osób transseksualnych, ale także na standardy sadowej ochrony ich praw w Polsce, Niemczech i Wielkiej Brytanii, jak również ewolucje podejścia do zjawiska transseksualizmu w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Książka jest wynikiem współpracy Zakładu Praw Człowieka WPiA Uniwersytetu Warszawskiego i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka z Fundacją Trans-Fuzja.</p>
</blockquote>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Z całością spisu treści można zapoznać się <a href="http://www.profinfo.pl/exec.php?C=Sz2&amp;SZPT=T&amp;PS31=Nazwa%2C40110063&amp;SZPT_PDX=N&amp;PDX1=Autor&amp;PS34=wszystkie&amp;SZPT_PS4=T&amp;PS11=&amp;PDX2=%A6ledzi%F1ska%2A&amp;PS14=&amp;LL=0&amp;PZTA=0DDE#widTop2" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.profinfo.pl/exec.php?C=Sz2_amp_SZPT=T_amp_PS31=Nazwa_2C40110063_amp_SZPT_PDX=N_amp_PDX1=Autor_amp_PS34=wszystkie_amp_SZPT_PS4=T_amp_PS11=_amp_PDX2=_A6ledzi_F1ska_2A_amp_PS14=_amp_LL=0_amp_PZTA=0DDE_widTop2&amp;referer=');">tu</a>. A mi pozostaje tylko dodać, że wśród wielu typowo prawno-zorientowanych artykułów można znaleźć także tekst wspólnego autorstwa prezydium <a href="http://fundacja.transfuzja.org" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/fundacja.transfuzja.org?referer=');">Fundacji Trans-Fuzja</a>, mianowicie Anny Grodzkiej, Lalki Podobińskiej oraz mojego pt. „Tożsamość płciowa &#8211; zagadnienia medyczne, społeczne i prawne”</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Mam nadzieję, że stanowi to wystarczającą zachętę. <img src='http://vworld.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=226</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tożsamość płciowa a prawa człowieka (2)</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=217</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=217#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2010 08:52:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Tłumaczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Hammarberg]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Rada Europy]]></category>
		<category><![CDATA[trans]]></category>
		<category><![CDATA[Trans-Fuzja]]></category>
		<category><![CDATA[transpłciowość]]></category>
		<category><![CDATA[tłumaczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=217</guid>
		<description><![CDATA[Część druga dokumentu wydanego przez Thomasa Hammarberga, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy
Międzynarodowe Prawa 	Człowieka

W zasadzie instrumenty międzynarodowych praw człowieka chronią każdego i nie dyskryminują nikogo. Chociaż tożsamość płciowa (podobnie do orientacji seksualnej) najczęściej nie bywa dosłownie wyrażana w traktatach dotyczących praw człowieka jako przyczyna dyskryminacji, dzięki otwartym zakończeniom artykułów traktaty te można stosować w stosunku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Część druga dokumentu wydanego przez Thomasa Hammarberga, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy</p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"><span id="more-217"></span><strong>Międzynarodowe Prawa 	Człowieka</strong></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline } 		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">W zasadzie instrumenty międzynarodowych praw człowieka chronią każdego i nie dyskryminują nikogo. Chociaż tożsamość płciowa (podobnie do orientacji seksualnej) najczęściej nie bywa dosłownie wyrażana w traktatach dotyczących praw człowieka jako przyczyna dyskryminacji, dzięki otwartym zakończeniom artykułów traktaty te można stosować w stosunku do wszystkich osób. Jeśli zaś chodzi o Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ, Komitet ds. Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych potwierdził, że „tożsamość płciowa znajduje się wśród wymienianych przyczyn dyskryminacji; osoby transpłciowe, transseksualne bądź interseksualne często stają się ofiarami poważnego łamania praw człowieka na przykład molestowania w szkole lub miejscu pracy”.<a name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a> Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) odwoływał się do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawie znaczących wyroków i uznawał, że państwa członkowskie powinny umożliwić osobom transpłciowym przejście zabiegów chirurgicznych prowadzących do pełnej korekty płci oraz zapewnić refundację tych zabiegów jako „medycznie koniecznych”.<a name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>2</sup></a> Trybunał orzekł również, że zmiana płci powinna być odzwierciedlona w dokumentach tożsamości.<a name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>3</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Inne dokumenty, na przykład Dyrektywy UE, które wprowadzają zasadę równego traktowania mężczyzn i kobiet w dostępie do dóbr i usług oraz ich dostarczania, posiadają zamknięty katalog przyczyn dyskryminacji i nie wymieniają wśród nich tożsamości płciowej.<a name="sdfootnote4anc" href="#sdfootnote4sym"><sup>4</sup></a> Jednakże Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w historycznej sprawie P. przeciwko S. i Radzie Hrabstwa Kornwalii wyraźnie zadecydował, że „dyskryminację powstająca (&#8230;) z powodu korekty płci danej osoby” uznaje się za dyskryminację ze względu na płeć. Decyzję potwierdzono i udostępniono w późniejszym prawie precedensowym Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.<a name="sdfootnote5anc" href="#sdfootnote5sym"><sup>5</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Jak pokazuje odpowiednie słownictwo wyroku ETS, pojęcie „dyskryminacji ze względu na płeć” jest ograniczone jedynie do osób transpłciowych „zamierzających przejść korektę płci, właśnie ją przechodzących, bądź będących już po niej”. Płeć tych osób powinna być uznana prawnie przez państwa członkowskie w myśl wyroku Europejskiego Trybunały Praw Człowieka.<a name="sdfootnote6anc" href="#sdfootnote6sym"><sup>6</sup></a> „Dyskryminacja ze względu na płeć” nie dotyczy nieoperacyjnych<a name="sdfootnote7anc" href="#sdfootnote7sym"><sup>7</sup></a> osób transpłciowych. Takie osoby mogą nie przechodzić korekty płci z własnego wyboru, ze względu na stan zdrowia, bądź z powodu braku dostępu do leczenia, co bardzo często ma miejsce w wielu krajach członkowskich Rady Europy.<a name="sdfootnote8anc" href="#sdfootnote8sym"><sup>8</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Ten problem pojawia się w ostatnim raporcie Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA): „nie ma powodu by nie rozszerzyć ochronę przed dyskryminacją poza ten krąg i uwzględniać  ją przy crossdresserach i transwestytach, którzy na stałe żyją w płci &#8216;przeciwnej&#8217; do tej zapisanej w akcie urodzenia	bez żadne interwencji medycznej oraz tych, którzy po prostu chcą przedstawiać inaczej swój wizerunek płciowy”.<a name="sdfootnote9anc" href="#sdfootnote9sym"><sup>9</sup></a> Zwalczanie tych ograniczeń i uwzględnianie wszystkich osób transpłciowych jest szansą uwzględnienia „tożsamości płciowej” jako jednej z przyczyn dyskryminacji w przyszłych Dyrektywach UE dzięki rewizji w 2010 roku Dyrektyw UE o równouprawnieniu.<a name="sdfootnote10anc" href="#sdfootnote10sym"><sup>10</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">W sprawie uznania tożsamości płciowej jako jednej z uniwersalnie chronionych przyczyn dyskryminacji wypowiedział się również Wysoki Komisarz NZ ds. Praw Człowieka: „Ani żadne prawa państwowe, ani upowszechnione zwyczaje nie mogą usprawiedliwiać znieważania, napaści, tortur ani zabójstw dokonywanych na lesbijkach, gejach, biseksualistach lub osobach transpłciowych z powodu tego, kim są, bądź za kogo bywają uważani. Z powodu stygmatyzacji wszelkich kwestii związanych z orientacją seksualną i tożsamością płciową przemoc skierowana przeciwko osobom LGBT najczęściej bywa niezgłaszana, nieudokumentowana i w konsekwencji niekarana. Ta sytuacja bardzo rzadko prowokuje do dyskusji albo wywołuje oburzenie. Ta haniebna zmowa milczenia jest całkowitym odejściem od podstawowych zasad uniwersalności praw”.<a name="sdfootnote11anc" href="#sdfootnote11sym"><sup>11</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Specjalne Procedury ONZ i organy traktatowe także zaaprobowały takie podejście. Specjalny sprawozdawca ONZ ds. pozaprawnych, doraźnych i arbitralnych egzekucji naświetlił kilka przypadków zabójstw dokonanych na osobach transpłciowych, a specjalny sprawozdawca ds. tortur zanotował poważne przypadki znieważania osób transpłciowych w raportach wielu krajów. Komitet ONZ przeciwko torturom szczegółowo wypowiedział się w kwestii znieważania aktywistów transpłciowych. Ponadto Wysoki Komisarz NZ ds. uchodźców wypowiedział się w kwestii problemów, jakie osoby transpłciowe napotykają, gdy występują o azyl albo status uchodźcy. Problemy występują np. gdy władza żąda od osoby transpłciowej wyrobienia dokumentów tożsamości, a jej wygląd nie współgra z płcią zawartą w dokumentach.<a name="sdfootnote12anc" href="#sdfootnote12sym"><sup>12</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło w 1989 roku „Rekomendacja o sytuacji transseksualistów”.<a name="sdfootnote13anc" href="#sdfootnote13sym"><sup>13</sup></a> Zgromadzenie Komitetu Spraw Prawnych i Praw Człowieka jest w trakcie przygotowywania raportu, który między innymi opisze problem dyskryminacji ze względu na tożsamość płciową. Komitet Ministrów Rady Europy wielokrotnie przypominał (w odpowiedzi na pytania członków Zgromadzenia Parlamentarnego), że możliwość cieszenia się pełnią praw człowieka to podstawa bez względu na jakiekolwiek czynniki, w tym także na tożsamość płciową. Ponadto 2 lipca 2008 roku Komitet Ministrów zdecydował zintesyfikować działania mające na celu walkę z dyskryminacją ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. W tym celu powołano międzynarodową Grupę Eskpertów, której zadaniem zadaniem jest przygotować Rekomendację dla 47 państw członkowskich Rady Europy. W 1989 roku Parlament Europejski wydał Rezolucję o niedyskryminacji transseksualistów.<a name="sdfootnote14anc" href="#sdfootnote14sym"><sup>14</sup></a> Rezolucja wzywa państwa członkowskie UE do podjęcia odpowiednich kroków w celu ochrony osób transseksualny oraz do ustanowienia praw z tym związanych. W nieco bardziej ogólnych Rezolucjach z lat 2006 i 2007 także Parlament Europejski zwrócił uwagę na sytuację osób transpłciowych.<a name="sdfootnote15anc" href="#sdfootnote15sym"><sup>15</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">W wyniku międzynarodowego wysiłku na wielką skali w celu promocji międzynarodowych standardów dotyczących orientacji seksualnej i tożsamości płciowej grupa wybitnych ekspertów ds. międzynarodowego prawa praw człowieka opublikowała w 2007 roku „Zasady Yogyakarty. Zasady stosowania międzynarodowego prawa praw człowieka w stosunku do orientacji seksualnej oraz tożsamości płciowej”. Zasady bywają cytowane przez urzędników ONZ, chociaż nie zostały adaptowane jako międzynarodowe standardy. Państwowe sądy i wiele rządów uznało je za wskazówki przydatne podczas ustalania zasad postępowania w tym zakresie. Komisarz ds. Praw Człowieka przedstawił „Zasady Yogyakarty” i uważa je za istotne narzędzie pomocne przy wskazywaniu obowiązków państwa do respektowania, ochrony i wypełniania praw człowieka wszystkich osób bez względu na ich tożsamość płciową.<a name="sdfootnote16anc" href="#sdfootnote16sym"><sup>16</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Istotne znaczenie ma trzecia zasada: „Każdy ma prawo, by wszędzie uznawano jego podmiotowość prawną. Osoby o różnej orientacji seksualnej i tożsamości płciowej powinny mieć zdolność prawną we wszystkich aspektach prawa. Samodzielnie zdefiniowane orientacja seksualna i tożsamość płciowa każdej osoby jest integralną częścią ich osobowości i jednym z bardziej podstawowych aspektów samookreślenia się, godności i wolności. Nikt nie może być zmuszany do poddania się zabiegom medycznym, włączając w to chirurgiczną korektę płci, sterylizację czy terapię hormonalną, jako wymogowi uznania przez prawo ich tożsamości płciowej. Żaden ze statusów takich jak małżeństwo czy rodzicielstwo, nie może być wykorzystywany do uniemożliwienia uznania przez prawo tożsamości płciowej danej osoby. Nikt nie może być poddany presji, by ukryć, stłumić lub odrzucić swoją orientację seksualną lub tożsamość płciową”.</p>
<p><span style="font-size: x-small;"> </span></p>
<div id="sdfootnote1">
<p><a name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc">1</a>Komitet 	ONZ ds. Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, Komentarz 	ogólny nr 20 w sprawie niedyskryminacji (przyp. autora). [Cytat 	przetłumaczony na podstawie niniejszego tekstu].</div>
<div id="sdfootnote2">
<p><a name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc">2</a>ETPC, 	Sprawa van Kücka 	przeciwko Niemcom, wyrok  z dnia 12 czerwca 2003 (przyp. aut.).</div>
<div id="sdfootnote3">
<p><a name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc">3</a>ERPC, 	Sprawa B. przeciwko Francji, wyrok z dnia 25 marca 1992 roku oraz 	Christyny Goodwin przeciwko Wielkiej Brytanii, wyrok z dnia 11 lipca 	2002 (przyp. aut.).</div>
<div id="sdfootnote4">
<p><a name="sdfootnote4sym" href="#sdfootnote4anc">4</a>Dyskryminacja 	ze względu na płeć od dawna była obecna w stosownych przepisach 	Wspólnoty Europejskiej. Od 1957 roku Traktat ustanawiający 	Europejską Wspólnotę Gospodarczą zawierał klauzulę 	zabraniającą nierównej płacy dla mężczyzn i kobiet. Zapis 	powtórzono w Traktacie amsterdamskim. Od 1975 roku UE wydała kilka 	dyrektyw dotyczących dyskryminacji ze względu na płeć. (przyp. 	aut.).</div>
<div id="sdfootnote5">
<p><a name="sdfootnote5sym" href="#sdfootnote5anc">5</a>ETS, 	Sprawa C-13/94, P. przeciwko S. i Radzie Hrabstwa Kornwalii, wyrok z 	dnia 30 kwietnia 1996 roku, ECR [1996] I-2143, ETS, Sprawa C-117/01, 	K.B. przeciwko Biuru Emerytur Państwowej Służby Zdrowia [National 	Health Service Pension Agency], Ministrowi Zdrowia Wielkiej Brytanii 	[Secretary for State Health], wyrok z dnia 7 stycznia 2004 roku , 	ETS, Sprawa C-423/04, Sarah Margaret Richards przeciwko Ministrowi 	Zabezpieczenia Socjalnego Wielkiej Brytanii [Secretary of State for 	Work and Pensions], wyrok z dnia 27 kwietnia 2006 roku.   	Wyjaśnienia progresywnej natury wyroków znajdują się w raporcie 	Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, <em>Homophobia and 	Discrimination on the Grounds of  sexual orientation in the EU 	Member States</em><span style="font-style: normal;">, Part I Legal 	Analysis,  s. 124</span> (przyp. aut.). [Cytat przetłumaczony na 	podstawie niniejszego tekstu, wskazany raport dostępny w języku 	angielskim].</div>
<div id="sdfootnote6">
<p><a name="sdfootnote6sym" href="#sdfootnote6anc">6</a>ETPC, 	B. przeciwko Francji wyrok z dnia 25 marca 1992 roku (Seria A nr 	232-C) (rozróżnienie wyroków Reesa i Cossey); Sheffield and 	Horsham przeciwko Wielkiej Brytanii wyrok z dnia 30 lipca 1998; 	Christine Goodwin przeciwko Wielkiej Brytanii, podanie nr 32570/95, 	wyrok z dnia 11 lipca 2002, Grant przeciwko Wielkiej Brytanii, 	podanie nr 32570/03, wyrok z dnia 23 maja 2006. (przyp. aut).</div>
<div id="sdfootnote7">
<p><a name="sdfootnote7sym" href="#sdfootnote7anc">7</a>Także: 	<em>non-op</em><span style="font-style: normal;">.</span></div>
<div id="sdfootnote8">
<p><a name="sdfootnote8sym" href="#sdfootnote8anc">8</a>Obliczono, 	że zaledwie 10% wszystkich transpłciowych osób wybiera 	chirurgiczną korektę płci, ma do niej dostęp albo może się jej 	poddać. (przyp. aut.)</div>
<div id="sdfootnote9">
<p><a name="sdfootnote9sym" href="#sdfootnote9anc">9</a>European 	Union Agency for Fundamental Rights, <em>Homophobia and 	Discrimination on the grounds of sexual orientation in the EU Member 	States</em>, Part I Legal Analisis, p. 126 (przyp. aut.). [Cytat 	przetłumaczony na podstawie niniejszego tekstu, wskazany raport 	dostępny w języku angielskim].</div>
<div id="sdfootnote10">
<p><a name="sdfootnote10sym" href="#sdfootnote10anc">10</a>Zob.: 	Council Directive 2004/113/EC of 13 December 2004 implementing the 	principle of equal treatment between men and women in the access to 	and supply of goods and services, OJ L 373, 21.12.2004, p. 37 [ 	Dyrektywa Rady 2004/113/WE z dnia 13 grudnia 2004 roku wprowadzająca 	w życie zasadę równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie 	dostępu do towarów i usług oraz dostarczania towarów i usług, 	s. 37] oraz Directive 2006/54/EC on the implementation of the 	principle of equal opportunities and equal treatment of men and 	women in matters of employment and occupation (recast), OJ L 204, 	26.07.2006, p. 23 [Dyrektywa 2006/54/WE w sprawie wprowadzenia w 	życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i 	mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (przekształcenie), s. 	23] (przyp. aut.).</div>
<div id="sdfootnote11">
<p align="JUSTIFY"><a name="sdfootnote11sym" href="#sdfootnote11anc">11</a>Oświadczenie 	Biura Wysokiego Komisarza NZ ds. Praw Człowieka do Międzynarodowej 	Konferencji Praw Człowieka LGBT, Montreal 26 lipca 2006, dostępne 	na stronie  	<a href="http://www.unhchr.ch/huricane/huricane.nsf/0/B91AE52651D33F0DC12571BE002F172C?opendocument" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.unhchr.ch/huricane/huricane.nsf/0/B91AE52651D33F0DC12571BE002F172C?opendocument&amp;referer=');">www.unhchr.ch/huricane/huricane.nsf/0/B91AE52651D33F0DC12571BE002F172C?opendocument</a> (przyp. aut.). [Cytat przetłumaczony na podstawie niniejszego 	tekstu, wskazane oświadczenie dostępne w językach angielskim i 	francuskim].</p>
</div>
<div id="sdfootnote12">
<p><a name="sdfootnote12sym" href="#sdfootnote12anc">12</a>Wysoki 	Komisarz NZ ds. uchodźców, UNHCR, <em>Guidance Note on Refugee 	Claims Relating to Sexual Orientation and Gender Identity </em><span style="font-style: normal;">[Instrukcja postępowania w 	przypadku roszczeń uchodźców dotyczących orientacji seksualnej i 	tożsamości płciowej], 21 listopada 2008, dostępna pod 	<a href="http://www/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www/?referer=');">http://www.unhcr,org/refworld/docid/48abd5660.html</a> [w języku angielskim] </span>(przyp. aut.).</div>
<div id="sdfootnote13">
<p><a name="sdfootnote13sym" href="#sdfootnote13anc">13</a>Rekomendacja 	1117 (1989) o sytuacji transseksualistów dostępna pod 	<a href="http://assembly.coe.int/main.asp?Link=/documents/adoptedtext/ta89/erec1117.htm" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/assembly.coe.int/main.asp?Link=/documents/adoptedtext/ta89/erec1117.htm&amp;referer=');">http://assembly.coe.int/main.asp?Link=/documents/adoptedtext/ta89/erec1117.htm</a> [w języku angielskim] (przyp. aut.).</div>
<div id="sdfootnote14">
<p><a name="sdfootnote14sym" href="#sdfootnote14anc">14</a>Rezolucja 	Parlamentu Europejskiego z dnia 12 września 1989 roku o 	niedyskryminacji transseksualistów (por. Rekomendacja 1117 (1989) o 	sytuacji transseksualistów) (przyp. aut.) [Dostępna pod 	<a href="http://tsnews.at.infoseek.co.jp/european_parliament_resolution890912.htm" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/tsnews.at.infoseek.co.jp/european_parliament_resolution890912.htm?referer=');">http://tsnews.at.infoseek.co.jp/european_parliament_resolution890912.htm</a>].</div>
<div id="sdfootnote15">
<p><a name="sdfootnote15sym" href="#sdfootnote15anc">15</a>Rezolucja 	Parlamentu Europejskiego o homofobii w Europie (2006), dostępna pod 	<a href="http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=TA&amp;language=EN&amp;reference=P6-TA-2006-0018" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=TA_amp_language=EN_amp_reference=P6-TA-2006-0018&amp;referer=');">www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=TA&amp;language=EN&amp;reference=P6-TA-2006-0018</a> oraz Rezolucja Parlamentu Europejskiego o homofobii w Europie 	(2007), dostępna pod 	<a href="http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+TA+P6-TA-2007-0167+0+DOC+XML+V0//EN" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+TA+P6-TA-2007-0167+0+DOC+XML+V0//EN&amp;referer=');">www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+TA+P6-TA-2007-0167+0+DOC+XML+V0//EN</a></div>
<div id="sdfootnote16">
<p><a name="sdfootnote16sym" href="#sdfootnote16anc">16</a><em>Yogyakarta 	principles&#8230;</em><span style="font-style: normal;">, op. cit., s. 	11-12 (przyp. aut.). [Zob. także: </span><em>Zasady Yogyakarty</em><span style="font-style: normal;"><span style="text-decoration: none;">, </span></span><em><span style="text-decoration: none;">op. cit.</span></em><span style="font-style: normal;"><span style="text-decoration: none;">, 	s. 29].</span></span></div>
<div id="_mcePaste" style="position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;"><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } --></p>
<ol>
<li>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY"><strong>Międzynarodowe Prawa 	Człowieka</strong></p>
</li>
</ol>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">W zasadzie instrumenty międzynarodowych praw człowieka chronią każdego i nie dyskryminują nikogo. Chociaż tożsamość płciowa (podobnie do orientacji seksualnej) najczęściej nie bywa dosłownie wyrażana w traktatach dotyczących praw człowieka jako przyczyna dyskryminacji, dzięki otwartym zakończeniom artykułów traktaty te można stosować w stosunku do wszystkich osób. Jeśli zaś chodzi o Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych ONZ, Komitet ds. Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych potwierdził, że „tożsamość płciowa znajduje się wśród wymienianych przyczyn dyskryminacji; osoby transpłciowe, transseksualne bądź interseksualne często stają się ofiarami poważnego łamania praw człowieka na przykład molestowania w szkole lub miejscu pracy”.<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a> Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) odwoływał się do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawie znaczących wyroków i uznawał, że państwa członkowskie powinny umożliwić osobom transpłciowym przejście zabiegów chirurgicznych prowadzących do pełnej korekty płci oraz zapewnić refundację tych zabiegów jako „medycznie koniecznych”.<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>2</sup></a> Trybunał orzekł również, że zmiana płci powinna być odzwierciedlona w dokumentach tożsamości.<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>3</sup></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm; font-style: normal; font-weight: normal; line-height: 150%;" align="JUSTIFY">Inne dokumenty, na przykład Dyrektywy UE, które wprowadzają zasadę równego traktowania mężczyzn i kobiet w dostępie do dóbr i usług oraz ich dostarczania, posiadają zamknięty katalog przyczyn dyskryminacji i nie wymieniają</p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc">1</a>Komitet 	ONZ ds. Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych, Komentarz 	ogólny nr 20 w sprawie niedyskryminacji (przyp. autora). [Cytat 	przetłumaczony na podstawie niniejszego tekstu].</p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc">2</a>ETPC, 	Sprawa van K<span style="font-size: x-small;">ücka 	przeciwko Niemcom, wyrok  z dnia 12 czerwca 2003 (przyp. aut.).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc">3</a>ERPC, 	Sprawa B. przeciwko Francji, wyrok z dnia 25 marca 1992 roku oraz 	Christyny Goodwin przeciwko Wielkiej Brytanii, wyrok z dnia 11 lipca 	2002 (przyp. aut.).</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=217</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Recenzja książki &#8220;Martwa Europa&#8221;</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=207</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=207#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 10:23:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[antysemityzm]]></category>
		<category><![CDATA[Australia]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[fikcja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=207</guid>
		<description><![CDATA[Czyli o wspaniałej &#8220;narracji kontynentalnej&#8221;
Postępująca globalizacja, choć wydawałaby się jedynie zjawiskiem typowo  ekonomicznym, nie pozostaje obojętna na literaturę, która zmienia  perspektywę, porzuca stricte narodowy punkt widzenia,  przyjmując w zamian niespotykane dotąd rozmiary. Współczesne narracje to  narracje kontynentalne.
W tak zasugerowaną koncepcję wpisuje  się „Martwa Europa” Christosa Tsiolkasa – powieść o wyprawie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli o wspaniałej &#8220;narracji kontynentalnej&#8221;</p>
<p><span id="more-207"></span>Postępująca globalizacja, choć wydawałaby się jedynie zjawiskiem typowo  ekonomicznym, nie pozostaje obojętna na literaturę, która zmienia  perspektywę, porzuca <em>stricte </em>narodowy punkt widzenia,  przyjmując w zamian niespotykane dotąd rozmiary. Współczesne narracje to  narracje kontynentalne.</p>
<p>W tak zasugerowaną koncepcję wpisuje  się „Martwa Europa” Christosa Tsiolkasa – powieść o wyprawie do  mitycznej „krainy przodków”. Australijski fotografik, Isaac,  zainspirowany opowieściami ojca, wyrusza w podróż po Starym Świecie,  rozpoczynając ją od Grecji, kolebki cywilizacji tej części globu i kraju  pochodzenia rodziców. Jednakże, wbrew wyobrażeniom Australijczyków,  Europa to nie ziszczenie marzeń, ale przygnębiający kontynent opanowany  przez antysemityzm i podobne mu społeczne fobie, prostytucję, i  wszechobecną wulgarność, które w starciu z historią i doświadczeniem  zamieszkałych na nim narodów wydają się wręcz profanacyjne.</p>
<p>Unoszący się nad Europą niezmiennie od czasu Holocaustu duch <em>sacrum </em>nie  pozostawia nikogo obojętnym. Isaac wkrótce przekonuje się, że nikt –  ani rodowici mieszkańcy, ani przyjezdni – nie potrafi pozbyć się tego  piętna, ono zdaje się narastać i kiełkować w ludziach niczym złośliwy  nowotwór. W narrację „Martwej Europy” wkradają się retrospekcje z  dziejów rodu Isaaca, a powracające z przeszłości rodziców obrazy i osoby  wprowadzają fotografika bezpośrednio w doświadczenie najgorszego okresu  w historii Starego Świata. Wraz z nią rodzą się niedające się opanować  demony, a przesiąknięta złem ziemia zdaje się nieustannie o sobie  przypominać. Intensywność brudu ulic i przygodnego seksu największych  europejskich miast powoli wkrada się w podświadomość i nieustannie  drąży, budząc niesmak. Europa, choć pełna życia, okazuje się przegniłą,  zmartwiałą przestrzenią.</p>
<p>Umiłowaniem dla snucia  wielopokoleniowych narracji, pełnych nie tylko mistycyzmu i magii, lecz  także niepokojów i zdarzeń, wydawałoby się, wartych jedynie  przemilczenia, proza Tsiolkasa przypomina nagrodzoną w 2002 roku  Pulitzerem powieść Jeffreya Eugenidesa „Middlesex”. Widocznie taka  pozostaje grecka literatura po emigracji – nacechowana wyraźną tęsknotą  za mitycznością, na poły sentymentalna.</p>
<p>Powieść Tsiolkasa nie  jest jedynie opisem jednej z wielu podróży, choć, naturalnie, nawiązuje  do tradycji greckiego eposu (kolejna wariacja na temat „Odysei”), to  przede wszystkim doskonałe studium nowoczesnej europejskiej kondycji.  Zdystansowane, australijskie spojrzenie dostrzega o wiele więcej, a taka  perspektywa historyczna zdaje się ukazywać to, co nam, Europejczykom,  umykało przez wiele, wiele lat…</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/E2Uz8VkzG80&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/E2Uz8VkzG80&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=207</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Politycznie niepoprawny kolonializm</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=199</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=199#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 00:24:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[* TBGL]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[Afryka]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[KPH]]></category>
		<category><![CDATA[literatura]]></category>
		<category><![CDATA[rasizm]]></category>
		<category><![CDATA[Trans-Fuzja]]></category>
		<category><![CDATA[transpłciowość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[Opowieść o żenującej postawie działaczy na rzecz grup wykluczonych wobec przedstawiciela mniejszości ewidentnie nieszanowanej.
Dzisiaj, tj. 12 marca 2010 roku w siedzibie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej odbyła się konferencja podsumowująca serię pięciu spotkań na temat przeciwdziałania dyskryminacji (ze względu na różne podstawy: wiek, niepełnosprawność,  rasę, pochodzenie etniczne i narodowe, religię i wyznanie, płeć oraz orientację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opowieść o żenującej postawie działaczy na rzecz grup wykluczonych wobec przedstawiciela mniejszości ewidentnie nieszanowanej.</p>
<p><span id="more-199"></span>Dzisiaj, tj. 12 marca 2010 roku w siedzibie <a href="http://www.mpips.gov.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.mpips.gov.pl/?referer=');">Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej</a> odbyła się konferencja podsumowująca serię pięciu spotkań na temat przeciwdziałania dyskryminacji (ze względu na różne podstawy: wiek, niepełnosprawność,  rasę, pochodzenie etniczne i narodowe, religię i wyznanie, płeć oraz orientację seksualną) oraz promowania różnorodności w Polsce. Na spotkaniu zjawiłem się, ponieważ miesiąc wcześniej uczestniczyłem w spotkaniu dotyczącym dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, na którym to spotkaniu zresztą zaproponowałem <strong>wprowadzenie tożsamości płciowej jako kolejnej przesłanki dyskryminacyjnej</strong> ­– niemieszczącej się (z racji swojej objętości) w kategorii płci i (tu już z racji merytorycznych) orientacji seksualnej. W tym wniosku poparł mnie <strong>Krzysiek Śmiszek</strong> z <a href="http://www.ptpa.org.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.ptpa.org.pl/?referer=');">Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego</a>, podając przykłady państw, które miały już okazję wprowadzić tego typu poprawki w swoim prawodawstwie, wśród nich wymienił m.in. Szwecję.</p>
<p>Przebieg konferencji można prześledzić dzięki serwisom <a href="http://www.polityczni.pl/stop_dyskryminacjom,audio,55,4723.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.polityczni.pl/stop_dyskryminacjom_audio_55_4723.html?referer=');">polityczni.pl</a> oraz <a href="http://gaylife.pl/artykul.php?id=1269#komentarze" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/gaylife.pl/artykul.php?id=1269_komentarze&amp;referer=');">gaylife.pl</a> (tam, niestety, z nieobiektywnym komentarzem). A naprawdę warto, zwłaszcza gdy chce się prześledzić widoczną w środowisku LGBTQ różnorodność, łącznie z tendencjami do usuwania z dyskursu literek innych niż dwie początkowe. Jeśli o tę propozycję chodzi – <strong>popieram separatystyczne działania litery T</strong>, łączyć problemy możemy wtedy, gdy mówimy o nieheteroseksualnych osobach trans. Wspomnieć jeszcze wypada, że o ich potrzebach wciąż niewiele się mówi, choć <a href="http://transfuzja.org/pl/artykuly/artykuly_i_opracowania/orientacja_seksualna_osob_trans.htm" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/transfuzja.org/pl/artykuly/artykuly_i_opracowania/orientacja_seksualna_osob_trans.htm?referer=');">próbujemy</a>. Za taką próbę można uznać dzisiejszą sugestię skierowaną do <strong>Janka Świerszcza</strong>, aby zastanowił się, czy jednak nie lepiej mówić o nieheteronormatywnych, a nie nieheteroseksualnych. Oczywiście, rację trzeba przyznać, że te terminy wymagałyby odpowiedniego wprowadzenia teoretycznego, ja jednak – jako <strong>zwolennik przymusowego doedukowywania narodu</strong> – nie chciałbym zwalniać uczestników tak ważnego spotkania z potrzeby myślenia. Przyznać jednak Świerszczowi trzeba, że wypowiadał się rzeczowo, choć skupił się na problemach osób homoseksualnych, czyli na tym, na czym <a href="http://www.kph.org.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.kph.org.pl/?referer=');">Kampania Przeciw Homofobii</a> zna się najlepiej. Innymi słowy – występ dobry, aczkolwiek trochę tej transowości w nim brakowało, może – to takie moje niewielkie, prywatne życzenie – doczekamy się kiedyś ujęcia tego tematu w szersze ramy (pod warunkiem, że nie będą nam przyświecały ideały statystyczne…).</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="340" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/R5r8zL8hxPE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="340" src="http://www.youtube.com/v/R5r8zL8hxPE&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Słuszne i przemyślane propozycje padły także podczas pierwszego spotkania z ust <a href="http://kochanowski.edu.pl/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/kochanowski.edu.pl/?referer=');">dra Jacka Kochanowskiego</a>, który położył nacisk przede wszystkim na edukację w zasadzie na wszystkich możliwych poziomach. Na myśli miał tu chociażby urzeczywistnienie idei wychowania do życia (w rodzinie), przedmiot mający na celu przede wszystkim uzmysłowić dorastającym ludziom nienormatywność całego świata i informować o złożoności ludzkiej natury w sposób zdecydowanie <strong>pozbawiony kompleksów</strong> i <strong>nastawiony na rzetelną wiedzę</strong>, a nie zbiór przesądów i mitów niewiadomego pochodzenia. Podobne postulaty powtórzyli dzisiaj wszyscy paneliści, jednak najciekawsze i najbardziej kontrowersyjne zarazem okazało się wystąpienie pana <a href="http://afryka.org/afryka/7,newsList/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/afryka.org/afryka/7_newsList/?referer=');">Mamadou Dioufa</a> reprezentującego <a href="http://afryka.org/fundacja/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/afryka.org/fundacja/?referer=');">Fundację „Afryka Inaczej”</a>.</p>
<p>Tytuł wypowiedzi (rozłożonej zresztą na dwóch panelistów) brzmiał: „O potrzebach związanych z edukacją antydyskryminacyjną i wielokulturową: przegląd treści programowych, podręczników, tworzenie programów dla szkół, konieczność wypracowania standardów kształcenia nauczycieli w zakresie pracy w środowisku zróżnicowanym. <strong>Czyli, m.in. dlaczego wiersz J. Tuwima „Murzynek Bambo” nie powinien znajdować się w elementarzu</strong>”. Jak łatwo się domyślić to właśnie nieszczęsny poeta (tytułowany Janem przez moderatorkę dyskusji) i stosunek do jego utworu wzbudził najwięcej emocji, których sam – wiedziony polonistycznym przeczuciem – się spodziewałem, jednak <strong>żenująco niski poziom argumentów</strong> przeciw propozycjom pana Dioufa bardzo mnie zaskoczył. Tym bardziej, że sam zainteresowany podkreślał, że nie uważa wiersza Tuwima za dyskryminujący (bardzo wyraźnie zaznaczył, w jakiej epoce utwór powstał i jakich treści wtedy na pewno ze sobą nie niósł), a jednak dostrzega w nim fragmenty, które – z racji przyswajania go przez małe dzieci – bez odpowiedniego aparatu krytycznego mogą mieć przyczynek do <strong>nadmiernej stereotypizacji osób pochodzenia afrykańskiego</strong>. Nic dziwnego zresztą, że pojawiła się propozycja usunięcia utworu z kanonu lektur dla szkół podstawowych – taka prowizoryczność, biorąc pod uwagę dzisiejszy stan polskiego szkolnictwa i znikomość działań antydyskryminacyjnych, jest wskazana.</p>
<p>Jeszcze przed rozpoczęciem swojego wystąpienia, pan Mamadou przyznał, że nie przepada za referowanym problemem, ponieważ zwykle <strong>budzi on bardzo mieszane uczucia</strong> wśród jakichkolwiek dyskutantów. Tak było i tym razem, choć – wydawałoby się – osoby uczestniczące w dyskusji powinny być o wiele bardziej wyczulone na problem wykluczenia. Tymczasem okazało się, że od kilku już lat obecny na Uniwersytecie postkolonializm pod „strzechy” jeszcze nie trafił, a większa część osób przekraczająca magiczny próg lat czterdziestu nie tylko o zmianie perspektywy nie słyszała, lecz także <strong>odczuwa próbę zasugerowania zmiany kanonu lektur niemal jak atak na polskość samą w sobie</strong>. Nawet prośby o zachowanie dystansu nie mogły sprawy załagodzić.</p>
<p>I oto pan Mamadou – od 27 lat mieszkający w Polsce i, jak sam stwierdził, zakochany w tym kraju po uszy – mógł usłyszeć (w dodatku od osoby zajmującej się zwalczaniem dyskryminacji osób niepełnosprawnych na jednej z większych warszawskich uczelni), że traktuje wiersz fragmentami, wyciąga strofy z kontekstu i – co mnie, przyznam, zabolało – „prawdopodobnie nie zna języka, skoro nie rozumie, co znaczy słowo <em>koleżka</em>”. W całej wymianie zdań, która, na szczęście, niedługo pozostała w formie nagonki wszyscy <strong>uczestnicy zapomnieli o podstawowej prawdzie działalności na rzecz walki z dyskryminacją</strong>. Gdy spotykamy człowieka, który jest w stanie konkretnie wymienić, co uważa za krzywdzące (nieważne, czy są to dzieła jakiejkolwiek sztuki, wytwory kultury, stereotypy, czy inne właściwości), powinniśmy go cierpliwie wysłuchać i próbować zrozumieć. A gdy zapyta: „Czy możecie pomóc?”, nie wolno nam takiej osobie powiedzieć: „Nie możemy, bo taka jest nasza kultura”. Otóż, <strong>kultura jest taką, jaką sami ją wytworzymy</strong>, zmieniać – jeśli istnieje realna potrzeba –należy zawsze. Tym bardziej, że nikt nie prosi o palenie utworów o treściach dziś uważanych za rasistowskie, bądź konotujących z kodem (językiem, obrazami i innymi treściami) grup rasistowskich.</p>
<p>Chodzi o to, żeby zacząć słuchać i <strong>przestać wmawiać osobom dyskryminowanym, że wymyślają sobie problemy</strong>. Właśnie dlatego mamy w Polsce tak niską wykrywalność przestępstw wobec osób LGBTQ i innych grup mniejszościowych – ponieważ to, co dziś mogliśmy częściowo usłyszeć na spotkaniu w Ministerstwie, grupy mniejszościowe słyszą na posterunkach policji, od pracowników wszelkiego rodzaju urzędów (chociażby wtedy, gdy wizerunek na dowodzie osobistym nie zgadza się z faktycznym wizerunkiem) i lekarzy, gdy próbują dowiedzieć się czegokolwiek o stanie zdrowia najbliższej, a w świetle prawa zupełnie obcej, osoby.</p>
<p>Smutny wniosek nasunął mi się po spotkaniu. Po co nam właściwie organizacje pozarządowe i jakiekolwiek urzędy ds. równego traktowania, skoro bariery stawiamy sobie już na wstępie? Przecież <strong>to nie Tuwim sam w sobie jest tu problemem</strong>, tylko wciąż tkwiący w kolonializmie biały człowiek, który nadal nie potrafi spojrzeć na świat z innej perspektywy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=199</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tożsamość płciowa a prawa człowieka (1)</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=193</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=193#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 21:01:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[* TBGL]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Tłumaczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=193</guid>
		<description><![CDATA[Część pierwsza tłumaczenie dokumentu wydanego przez Thomasa Hammarberga, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy
 Tożsamość płciowa jest jednym z podstawowych aspektów życia. Zazwyczaj płeć danej osoby oznacza się przy urodzeniu i traktuje się – zarówno społecznie, jak i prawnie – jako fakt. Jednakże stosunkowo niewielka liczba osób miewa problemy z byciem osobą płci oznaczonej przy urodzeniu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Część pierwsza tłumaczenie dokumentu wydanego przez Thomasa Hammarberga, Komisarza Praw Człowieka Rady Europy</p>
<p><span id="more-193"></span> Tożsamość płciowa jest jednym z podstawowych aspektów życia. Zazwyczaj płeć danej osoby oznacza się przy urodzeniu i traktuje się – zarówno społecznie, jak i prawnie – jako fakt. Jednakże stosunkowo niewielka liczba osób miewa problemy z byciem osobą płci oznaczonej przy urodzeniu. Taka sytuacja może dotyczyć również osób interseksualnych, których ciała posiadają wszystkie, bądź wybrane, zarówno męskie, jak i żeńskie cechy, w tym niekiedy także genitalia. Problemy innych osób zaznaczają się w niezgodności ich własnego obrazu samych siebie z płcią oznaczoną przy urodzeniu. Takie osoby określa się mianem „transpłciowych” lub „transseksualnych”, poniższy dokument odnosi się właśnie do tej grupy.</p>
<p>Sytuacja prawnoczłowiecza osób transpłciowych od dawna była ignorowana i zaniedbywana, mimo że problemy, z którymi się spotykają należą do poważnych i właściwych jedynie tej grupie. W stosunku do osób transpłciowych notuje się wysoce rażącą dyskryminację, nietolerancję oraz przemoc. Łamane są także podstawowe prawa człowieka osób transpłciowych, włącznie z prawem do życia, integralności cielesnej oraz prawem do zdrowia.</p>
<p>Należy zaznaczyć, że pomimo małej liczebności społeczność osób transpłciowych jest bardzo zróżnicowana. Wśród takich osób znajdują się przedoperacyjne (<em>pre-operative</em><span style="font-style: normal;"><a name="sdfootnote1anc">1</a>)</span> oraz pooperacyjne (<em>post-operative</em><span style="font-style: normal;"><a name="sdfootnote2anc">2</a>) osoby transseksualne oraz osoby nieprzechodzące operacji z wyboru bądź z braku dostępu do takowych. Mogą identyfikować się jako osoby transpłciowe z-kobiety-na-mężczyznę (K/M)<a name="sdfootnote3anc">3</a> lub z-mężczyzny-na-kobietę (M/K)<a name="sdfootnote4anc">4</a> i przechodzą leczenie chirurgiczne lub hormonalne bądź nie przechodzą. Do społeczności osób transpłciowych należą także crossdresserzy, transwestyci oraz inne osoby niemieszczące się w wąskich kategoriach „mężczyzn” lub „kobiet”<a name="sdfootnote5anc">5</a>. Wiele rozwiązań prawnych odnosi się jedynie do osób transseksualnych i nie uwzględnia znaczącej części społeczności.</span></p>
<p><span style="font-style: normal;"><span style="font-style: normal;">W celu zrozumienia koncepcji tożsamości płciowej należy rozróżnić pojęcia „płci”<a name="sdfootnote6anc">6</a> i „płci społecznej” (</span><em>genderu</em><span style="font-style: normal;">)<a name="sdfootnote7anc">7</a>. Podczas gdy „płeć” zwykle oznacza biologiczne cechy rozróżniające kobiety i mężczyzn, w „płci społecznej” zawierają się także, oprócz czynnika biologicznego, społeczne aspekty różnic płciowych.</span></span></p>
<p><span style="font-style: normal;"> Pojęcie „tożsamości płciowej” (</span><em>gender identity</em><span style="font-style: normal;">) oferuje możliwość zrozumienia, że płeć oznaczona noworodkowi przy urodzeniu może nie odpowiadać wrodzonej tożsamości płciowej, która rozwija się podczas dorastania. Odnosi się ona do wewnętrznego poczucia oraz indywidualnego doświadczenia płci społecznej które „może odpowiadać lub nie płci określonej przy urodzeniu, włączając w to osobiste odczucie własnej cielesności (które może prowadzić do modyfikacji wyglądu zewnętrznego lub biologicznych funkcji metodami medycznymi, chirurgicznymi lub innymi) i inne formy wyrażania własnej płciowości przez ubiór, mowę czy sposób zachowania.”<a name="sdfootnote8anc">8</a> Większość osób uznanych prawnie za kobiety lub mężczyzn wykształci odpowiednio żeńską bądź męską tożsamość płciową. Osoby transpłciowe nie wykształcają jednak tak odpowiedniej tożsamości płciowej i mogą chcieć zmienić swój prawny i społeczny status oraz fizyczność (niekoniecznie wszystkie), aby współgrały z ich tożsamością płciową. Modyfikacja cielesności (wyglądu lub funkcji) poprzez ubiór, medyczne i chirurgiczne ingerencje lub inne sposoby to częste osobiste doświadczenie osób transpłciowych.</span></p>
<p><span style="font-style: normal;">Zarówno pojęcie tożsamości płciowej, jak i sposoby wyrażania płciowości stosowane w życiu codziennym są znaczącymi elementami pozwalającymi zrozumieć zagadnienia praw człowieka osób transpłciowych. Niektóre rozwiązania prawne przyjęte przez państwa członkowskie Rady Europy nieprawidłowo zrównują, niestety, tożsamość płciową z „orientacją seksualną”, choć są to dwa zupełnie różne pojęcia. Orientacje seksualną należy rozumieć jako „zdolność każdej osoby do rozwinięcia głębokiego uczuciowego, emocjonalnego i seksualnego pociągu oraz intymnych i seksualnych związków z osobami innej płci lub tej samej płci lub różnych płci”<a name="sdfootnote9anc">9</a> (heteroseksualność, homoseksualność i biseksualność). Ponadto wiele międzynarodowych i państwowych klasyfikacji medycznych narzuca w przypadkach transpłciowości diagnozę zaburzenia psychicznego. Taka diagnoza może nie pozwolić osobom transpłciowym cieszyć się pełnią praw człowieka, zwłaszcza gdy stosuje się ją w celu odmowy pełni praw bądź wyboru sposobu leczenia.</span></p>
<p><span style="font-style: normal;">Sposobem na ochronę praw człowieka wszystkich ludzi jest przyjęcie spójnego i konsekwentnego podejścia do praw człowieka, które nie wykluczy żadnej grupy. Oczywistym jest, że wiele transpłciowych osób nie cieszy się pełnią swoich podstawowych praw zarówno na poziomie legalnym, jak i życia codziennego. Z tego powodu należy bliżej przyjrzeć się sytuacji tych osób. Zadaniem poniższego dokumentu koncepcyjnego jest kontynuacja debaty nad kwestiami transpłciowych praw człowieka i sprawić, by problemy, z którymi spotykają się osoby transpłciowe, były szerzej znane.<a name="sdfootnote10anc">10</a> Dokument nakreśla strukturę międzynarodowych praw człowieka, które powinno się zaadaptować, aby chronić prawa osób transpłciowych. Kolejny rozdział opisuje kluczowe niepokoje związane z prawami człowieka osób transpłciowych, także dyskryminację, nietolerancję i przemoc, których doświadczają. Dokument dopełniają końcowe przykłady dobrych praktyk i zestaw rekomendacji dla państw członkowskich Rady Europy.<br />
<span style="font-family: tahoma; line-height: 18px; font-size: 12px;"> </span></span></p>
<p>Przeszkodą w konstruowaniu dokumentu był brak danych, badań oraz raportów związanych z tematem. Ograniczona ilość dostępnych informacji często odnosi się do państw członkowskich Unii Europejskiej. Brak danych z innych państw obrazuje potrzebę dalszych badań i gromadzenia informacji. Z tego powodu Biuro Komisarza Praw Człowieka powołało we wszystkich państwach członkowskich Rady Europy (wraz z państwami niebędącymi członkami Unii Europejskiej) studium porównawcze sytuacji związanej z homofobią, transfobią i dyskryminacją ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Mimo to obecnie dostępne badanie już obrazuje ponurą sytuację i nawołuje do pilnego podjęcia kroków w celu rozwiązania rozpoznanych problemów.<BR><BR></p>
<div id="sdfootnote1">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote1sym">1</a> Takie osoby często określają się także skróconym mianem <em>pre-op</em><span style="font-style: normal;">. W języku polskim przyjęło się używać właśnie takich, przyjętych z języka angielskiego skrótów (przypisy pochodzą od tłumacza, jeśli nie zaznaczono inaczej, gdy przypis autorski wymaga komentarza, tekst podany jest w nawiasie kwadratowym).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px; font-style: normal;"><a name="sdfootnote2sym">2</a> Także: <em>post-op</em>.</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote3sym">3</a> Ang. <em>female-to-male </em><span style="font-style: normal;">(</span><em>FTM</em><span style="font-style: normal;">).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote4">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote4sym">4</a> Ang. <em>male-to-female </em><span style="font-style: normal;">(</span><em>MTF</em><span style="font-style: normal;">).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote5">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote5sym">5</a> W polskiej teorii transpłciowości oprócz kategorii crossdressingu, transwestytyzmu i transseksualizmu znajdziemy również transgenderyzm. Więcej informacji na stronie internetowej Fundacji Trans-Fuzja – <a style="font-size: 12px; color: #627dbb; font-weight: bold; text-decoration: none; font-family: tahoma;" href="http://transfuzja.org/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/transfuzja.org/?referer=');">http://transfuzja.org</a>.</p>
</div>
<div id="sdfootnote6">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote6sym">6</a> Ang. <em>sex</em><span style="font-style: normal;">, w niniejszym tłumaczeniu pojęcie </span><em>sex</em><span style="font-style: normal;"> oraz </span><em>gender </em><span style="font-style: normal;">określane są słowem „płeć”, jednak </span><em>gender </em><span style="font-style: normal;">bywa także nazywany „płcią społeczną” (gdy jest to niezbędne). Opieram się tu przede wszystkim na tłumaczeniu Zasad Yogyakarty pod redakcją Katarzyny Remin (patrz: </span><em>Zasady Yogyakarty. Zasady stosowania międzynarodowego prawa praw człowieka w stosunku do orientacji seksualnej i tożsamości płciowej</em><span style="font-style: normal;">, pod red. K. Remin, Warszawa 2009.).</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote7">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote7sym">7</a> W języku polskim gender często określany bywa także mianem „płci kulturowej”, o wybraniu terminu „płeć” patrz: przypis 6.</p>
</div>
<div id="sdfootnote8">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote8sym">8</a> Definicja za: <em>Yogyakarta Principles on the Application of International Human Rights Law to Sexual Orientation and Gender Identity</em><span style="font-style: normal;">, </span><a style="font-size: 12px; color: #627dbb; font-weight: bold; text-decoration: none; font-family: tahoma;" href="http://www.yogyakartaprinciples.org/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.yogyakartaprinciples.org/?referer=');">www.yogyakartaprinciples.org</a><span style="font-style: normal;"><span style="text-decoration: none;">. (przyp. aut.). [Zob. także: </span></span><em>Zasady Yogyakarty</em><span style="font-style: normal;"><span style="text-decoration: none;">, </span></span><em><span style="text-decoration: none;">op. cit.</span></em><span style="font-style: normal;"><span style="text-decoration: none;">, s. 25.]</span></span></p>
</div>
<div id="sdfootnote9">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><em><a name="sdfootnote9sym">9</a> Ibidem</em><span style="font-style: normal;">. (przyp. aut.) [Zob. </span><em>Ibidem</em><span style="font-style: normal;">.]</span></p>
</div>
<div id="sdfootnote10">
<p style="font-size: 12px; margin-top: 0px; margin-bottom: 0px; line-height: 18px;"><a name="sdfootnote10sym">10</a> Zob. także: Punkt widzenia Komisarza w <em>Należy zaprzestać dyskryminacji osób transpłciowych </em><span style="font-style: normal;">(</span><em>Discrimination against transgender persons must no longer be tolerated</em><span style="font-style: normal;">), opublikowany 5 stycznia 2009 roku (przyp. aut.), (<a style="font-size: 12px; color: #627dbb; font-weight: bold; text-decoration: none; font-family: tahoma;" href="http://www.coe.int/t/commissioner/Viewpoints/090105_en.asp" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.coe.int/t/commissioner/Viewpoints/090105_en.asp?referer=');">www.coe.int/t/commissioner/Viewpoints/090105_en.asp</a>).</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=193</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Będzie się działo&#8230;</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=189</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=189#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 23:44:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[* TBGL]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Zapiski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=189</guid>
		<description><![CDATA[Od dłuższego czasu na pewnej liście mailingowej trwała zagorzała dyskusja, a właściwie prowadzono spór, który – gdyby konieczne okazało się nadanie tytułu – określić należałoby jako rozmowy z cyklu „A jak to właściwie jest we Francji?”.

 
Od dłuższego czasu na pewnej liście mailingowej trwała zagorzała dyskusja, a właściwie prowadzono spór, który – gdyby konieczne okazało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od dłuższego czasu na pewnej liście mailingowej trwała zagorzała dyskusja, a właściwie prowadzono spór, który – gdyby konieczne okazało się nadanie tytułu – określić należałoby jako rozmowy z cyklu „A jak to właściwie jest we Francji?”.</p>
<p><span id="more-189"></span></p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } --> <!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline } --></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Od dłuższego czasu na pewnej liście mailingowej trwała zagorzała dyskusja, a właściwie prowadzono spór, który – gdyby konieczne okazało się nadanie tytułu – określić należałoby jako rozmowy z cyklu „A jak to właściwie jest we Francji?”. Przekomarzanie się „osoby, która wie i proszę jej nie poprawiać, ponieważ rozmawiała z kimś przebywającym bardzo blisko jednego z zastępców sekretarza asystentki doradcy wiceministra zdrowia” oraz „osoby z Francji, która na pewno wie lepiej, ponieważ dysponuje niepodważalną wiedzą na ten temat, wynikającą w zasadzie z tego, że posługuje się ojczystym językiem na poziomie więcej niż komunikatywnym”.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Nie, oczywiście, tak to nie wyglądało. Zdawało się jednak podobne – ot, przekomarzanie się dwóch działaczek na rzecz osób <em>transwszelakich</em>. Wymiana zdań dotyczyła jednak spraw poważniejszych i to nie tylko <a href="http://www.nytimes.com/2010/02/13/world/europe/13briefs-France.html" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.nytimes.com/2010/02/13/world/europe/13briefs-France.html?referer=');">kwestii francuskiej</a> (do której wrócę innym razem) lecz także amerykańskiej. Ta druga – z racji wciąż jeszcze aktualnego porządku polityczno-ekonomicznego (prawie, wolę jednak nie wciągać Chin w wywód na temat praw jakichkolwiek mniejszości&#8230;) – powinna mieć pierwszeństwo.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY">Otóż na horyzoncie przyszłości medycyny zza Atlantyku jawi się wytwór postępowości ściśle zachodniej, choć nie tak bardzo zdemokratyzowanej. A imię jego brzmi – DSM-5. (<em>Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders </em><span style="font-style: normal;">(klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego)</span> edycja piąta, planowany rok wydania 2013). Wokół rzeczonego dokumentu już narosły kontrowersje, głównie z powodu traktowania pozycji <em>gender dysphoria</em><span style="font-style: normal;"> (rodzimi specjaliści, posługujący się klasyfikacją ICD-10 nazywają tę przypadłość „zaburzeniem tożsamości płciowej”, jej – także planowana – kolejna edycja również szykuje niespodzianki, ale o tym innym razem). Przyznam szczerze, za pierwszym razem nie rozumiałem, gdzie tkwi problem (oprócz, oczywiście traktowania transpłciowości jako jakiegokolwiek zaburzenia, czy choroby, z czym nigdy się nie zgodzę). Poszperałem nieco (właściwie przejrzałem) proponowane poprawki, wzruszyłem ramionami i wróciłem do spraw nieco istotniejszych. Dopiero uwagi zagranicznego kolegi okazały się całkiem uświadamiające.</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"><span style="font-style: normal;">Niektóre zmiany okazują się całkiem korzystne. Zamiana nieszczęsnych </span><em>Gender Identity Disorder </em><span style="font-style: normal;">na </span><em>Gender Incogruence</em><span style="font-style: normal;"> wydaje się pozytywne, miła odmiana w stosunku do określeń, do których patologizująca wszelaką odmienność medycyna (a raczej jej dyskurs) nas przyzwyczaiła. Niestety, wydaje się, że osoby redagujące najnowszą wersję DSM nie do końca są przekonane o istnieniu (poniekąd skreślanej właśnie) tożsamości płciowej. Dużo mówi się tu o oczekiwaniach społecznych, płci, w której się żyje, bądź żyć chce, mało jednak zaznaczać podmiotowości pacjenta i jego faktycznej świadomości samego siebie. Osoba o „płci nieprzystającej” to nadal – choć nie z nazwy – ktoś zaburzony i wciąż, niestety, w świadomości samych zainteresowanych takim pozostaje.</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"><span style="font-style: normal;">Druga, bodajże najistotniejsza kwestia, to wprowadzenie pojęcia „płci przypisanej” (</span><em>assigned gender</em><span style="font-style: normal;">), które (wierzę, że intencje były jak najlepsze) nie tylko komplikuje kwestię samego zjawiska płci w klasyfikacji DSM-5, lecz także – z powodu braku definicji – nie pozwala na dokładne określenie, z jakimi „przypisaniem” (tudzież „oznaczeniem”) mamy do czynienia. Czy </span><em>assigned</em><span style="font-style: normal;"> ma oznaczać wartość nadaną po narodzinach, często uważaną za niepodważalną, czy (co byłoby jednak zdecydowanie gorszym wyjaśnieniem) jest to określenie „nadania” sobie płci poprzez osobę dotkniętą „płciową niezgodnością”? Wyjaśnienia co do decyzji wprowadzenia tego terminu podkreślają (słusznie zresztą i bardzo się cieszę, że wreszcie zauważono przypadek, chociażby, interseksualizmu, przy którym określenie </span><em>sex</em><span style="font-style: normal;"> bywa w istocie kłopotliwe) genezę pojęcia, jednak brak podstawowej, dokładnie wyjaśnionej definicji nakazuje zachowanie ostrożności. Ta uwaga zostanie, naturalnie, podniesiona w dyskusji na temat wprowadzenia proponowanych zmian.</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"><span style="font-style: normal;">Wspomniane zmiany językowe, które mają odzwierciedlać najnowszą wiedzę o płciowości nie bywają, jednak, przekładane na faktyczne treści poprawek. Co i rusz trafiają się opisy transpłciowości rodem ze światopoglądu sprzed wielu, wielu lat. Gdy mówi się o „mężczyznach chcących żyć jako kobiety”, czy takowych właśnie „wchodzących w rolę kobiet”. Wszystko to spycha nas do przestarzałego, dychotomicznego ujęcia płci skupionego tylko i wyłącznie wokół genitaliów, traktowanych jako wyznacznik jedynego i słusznego wychowania i życia. Nowa edycja DSM nie pomoże zaakcentować własnej, </span><em>transwszelkiej</em><span style="font-style: normal;"> świadomości. Po raz kolejny pokazano, że osoba transpłciowa jest kimś dokonującym wyborów nie z konieczności, a potrzeby (a to istotna różnica).</span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"><span style="font-style: normal;">Mam nadzieję, że przygotowywana właśnie ICD-11 podejdzie do tematu poważniej albo – jak kto woli – konsekwentniej.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=189</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowy porządek</title>
		<link>http://vworld.pl/?p=184</link>
		<comments>http://vworld.pl/?p=184#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Jan 2010 21:58:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wiktor</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://vworld.pl/?p=184</guid>
		<description><![CDATA[Recenzja filmu &#8220;Daybreakers. Świt&#8221;

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy tematyka wampiryzmu w kinie obracała się głównie wokół ekranizacji popularnej wśród nastolatków trylogii Zmierzch. Szczęściem, zjawili się bracia Spieringowie z zupełnie inną, choć niekiedy naiwną, wizją przyszłości wampirzego rodu.
Koncepcja Daybreakers opiera się na katastroficzno-apokaliptycznych wyobrażeniach o wielkiej epidemii ustanawiającej nowy porządek świata. W roku 2009 Ziemię nawiedziła tajemnicza plaga, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Recenzja filmu &#8220;Daybreakers. Świt&#8221;</p>
<p><span id="more-184"></span></p>
<p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1em; margin-left: 0px; padding: 0px;" align="justify">W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy tematyka wampiryzmu w kinie obracała się głównie wokół ekranizacji popularnej wśród nastolatków trylogii <em>Zmierzch</em>. Szczęściem, zjawili się bracia Spieringowie z zupełnie inną, choć niekiedy naiwną, wizją przyszłości wampirzego rodu.</p>
<p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1em; margin-left: 0px; padding: 0px;" align="justify">Koncepcja <em>Daybreakers </em>opiera się na katastroficzno-apokaliptycznych wyobrażeniach o wielkiej epidemii ustanawiającej nowy porządek świata. W roku 2009 Ziemię nawiedziła tajemnicza plaga, w której wyniku większość ludzi przeobraziła się w wampiry. Katastrofa ta zepchnęła człowieka na margines bytności, stał się on gatunkiem zagrożonym, zmuszonym do życia w ukryciu.</p>
<p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1em; margin-left: 0px; padding: 0px;" align="justify">Z racji drastycznego ubywania na świecie zasobów krwi (hodowla ludzi i polowania na nich okazały się niewystarczające) specjalizujące się w dostarczaniu pożywienia korporacje próbują wynaleźć substytut mogący zapewnić przetrwanie wampirzej populacji. Nad tego rodzaju substancją pracuje Edward Dalton (ciekawa, choć mało wymagająca rola Ethana Hawke&#8217;a), odmawiający picia krwi hematolog, który chce przede wszystkim zapobiec dalszemu eksploatowaniu ludzkich zasobów oraz – wydaje się – nieuchronnie postępującej mutacji ofiar epidemii sprzed dziesięciu lat.</p>
<p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1em; margin-left: 0px; padding: 0px;" align="justify">Przypadek sprawia, że Ed napotyka na swojej drodze Audrey – jedną z cudem ocalałych ludzi. Zderzenie dwóch, na pierwszy rzut oka różnych światów przywraca nadzieję na rozwiązanie globalnego kryzysu i zapewnienie wrogim sobie istotom pożądanego od wielu lat pokoju. A wszystko za sprawą Cormaca (rozczarowujący – niestety! – Willem Dafoe), który dzierży tajemnicę mogącą zmienić losy całego świata.</p>
<p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1em; margin-left: 0px; padding: 0px;" align="justify">Choć motyw postpandemicznego świata wydaje się powracać do takich tytułów jak <em>28 dni później </em>czy<em>Jestem legendą</em>, <em>Daybreakers </em>nie przypomina ich w żadnym stopniu. Bracia Spieringowie nie wróżą rodzajowi ludzkiemu kompletnej katastrofy, wolą raczej nie do końca optymistyczną (bo w pewnym sensie odmawiającą człowiekowi możliwości wyboru) wersję możliwości przystosowania się do każdej, nawet niechcianej zmiany, bez konieczności całkowitego odrzucenia cywilizacji i kultury. Ludzkość zamieniła codzienność na wampirzą „conocność”, do kawy dodaje się odpowiednią ilość krwi, a poza tym wszystko odbywa się tak, jak dotąd. Zawsze znajdzie się Inny, którego utożsamimy z wrogiem, i – nawet po transformacji – niektórzy zachowają pozostałości uczuć i sentymentów świadczących o dawnej ludzkiej egzystencji. Jak mawiał poeta – „Innego końca świata nie będzie”.</p>
<p>Wielbiciele „klasycznego” gotycko-tajemniczego wampira znajdą w filmie niewiele interesujących motywów czy postaci. Za wyjątkiem – być może – Charlesa Bromleya (w tej roli Sam Neill), dystyngowanego, opanowanego i dżentelmeńskiego antagonisty. Rozczarować może w zasadzie całkowite odejście od dotychczasowej konwencji filmu wampirycznego (sporo wydarza się za dnia, zaś żarłoczność wpisana w nieumarły byt daje się całkiem łatwo powstrzymywać), a wręcz zrównanie wampiryzmu ze zwyczajną chorobą. Nawiązanie do ostatnio nękających (zwłaszcza medialnie) ludzką rasę epidemii jest aż nazbyt oczywiste, a usilne działania bohaterów w imię „wyższego dobra” (wraz z wiarą w jego istnienie) na dłuższą metę wydają się wprost naiwne, można jednak policzyć to na karb konwencji kina popularnego.</p>
<p>Choć <em>Daybreakers</em> zrywa z ujęciem epidemii w kategoriach apokaliptycznych, nie rezygnuje z moralizmu, i to w dodatku przesadnie zarysowanego. Film zdaje się być powszechną alegorią obecnego stanu naszej planety, działań, jakie na niej prowadzimy, oraz „człowieka” (albo jego pozostałości) w nas samych. Niestety z tak ujętego moralizmu wyrastają niewspółgrający z resztą produkcji niemal groteskowy patos i płytki mesjanizm (film na wyrost porównuje się z <em>Matrixem</em>, choć daleko mu do niego), realizujący się poprzez banalne figury zmartwychwstania, odrodzenia i wartości odzyskanego życia. Symbolika goni symbolikę, czym po prostu zamęcza.</p>
<p style="margin-top: 0px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1em; margin-left: 0px; padding: 0px;" align="justify">Mimo wszystko skojarzenia ze stylem Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza (zwłaszcza <em>Grindhouse: Planet Terror</em>) nasuwają się same. Nie można, co prawda, nazwać tego hołdem – ewidentnie zarysowuje się tu nowa, choć podobnie przesadna narracja – ale ciekawym eksperymentem z formą. Spieringom brakuje podobnego poczucia ironii i wyrobienia w grze na kulturowych skojarzeniach widza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://vworld.pl/?feed=rss2&amp;p=184</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
